Wielka weekendowa publikacja w tym kolejna zaginiona opowieść!
Dodane przez Lyokoheros dnia Lipiec 14 2019 00:36:44

Ostatnio mówiłem o tym, że niedługo pojawią się na stronie nadesłane artykuły do Lyokopedii… ale chyba nie obrazicie się, jeśli zamiast niego będzie coś innego. 

A mianowicie opowiadania. Tak, nie jedno, ale wiele. Na tyle, że przekroczona została liczba 500 artykułów na stronie! Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili!

W czasie tego semestru, gdy miałem nieco za mało czasu na zajmowanie się wszystkim w fandomie na bieżąco… odbyło się parę pisań na setkę i dziś mam przyjemność przedstawić wam aż 10 opowiadań powstałych w ich trakcie.

No, właściwie to jedno z nich jest niejako okrojoną wersją "Zaginionej Opowieści", która z niego powstała, nazwanej: "Ostatni dzień razem", dotąd jeszcze nie publikowanej!

Wśród opublikowanych opowiadań każdy powinien znaleźć coś dla siebie, osadzone są w różnych uniwersach i reprezentują przeróżne gatunki. Mamy przygody, mamy nieco komedyjek, czy prostych, ciepłych obyczajowych opowiastek, niekiedy doprawionych szczyptą dramatyzmu… ba nawet historię w stylu fantasy!

[minirecenzje oraz lista opowiadań, a także wyzwania i cytat tygodnia w rozwinięciu]

Po raz kolejny też Midday Shine należą się gorące podziękowania za korektę.

Dodam również, że spotkania w VI sektorze wracają od przyszłego tygodnia... a jutro o 19.00 z okazji dnia Ulricha odbędzie się specjalne pisanie na setkę! 


Rozszerzona zawartość newsa

Ostatnio mówiłem o tym, że niedługo pojawią się na stronie nadesłane artykuły do Lyokopedii… ale chyba nie obrazicie się, jeśli zamiast niego będzie coś innego.

A mianowicie opowiadania. Tak, nie jedno, ale wiele. Na tyle, że przekroczona została liczba 500 artykułów na stronie! Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili!

W czasie tego semestru, gdy miałem nieco za mało czasu na zajmowanie się wszystkim w fandomie na bieżąco… odbyło się parę pisań na setkę i dziś mam przyjemność przedstawić wam aż 10 opowiadań powstałych w ich trakcie.

No, właściwie to jedno z nich jest niejako okrojoną wersją "Zaginionej Opowieści", która z niego powstała, nazwanej: "Ostatni dzień razem", dotąd jeszcze nie publikowanej!

Wśród opublikowanych opowiadań każdy powinien znaleźć coś dla siebie, osadzone są w różnych uniwersach i reprezentują przeróżne gatunki. Mamy przygody, mamy nieco komedyjek, czy prostych, ciepłych obyczajowych opowiastek, niekiedy doprawionych szczyptą dramatyzmu… ba nawet historię w stylu fantasy!

Po raz kolejny też Midday Shine należą się gorące podziękowania za korektę. 

Dodam również, że spotkania w VI sektorze wracają od przyszłego tygodnia... a jutro o 19.00 z okazji dnia Ulricha odbędzie się specjalne pisanie na setkę! 

 

 

 

A o to wspomniane opowiadania z podziałem na pisania, z których pochodzą:

Z pisania z Gustavem Chardinem:

"Więcej funduszy" (Jasiu Lyoko) - które znajdziecie tu.

"Tajemnicza Skrzynia" (Lyokoheros) - które znajdziecie tu. Jest to opowiadanie z uniwersum "Posłańców z przyszłości".

 

Opowiadanie na setkę edycja IV (limit 100 słów, recenzentka: Midday Shine)

"Sport a zdrowie" (Jasiu Lyoko) - znajdziecie je tu - pomysł fajny, spójny z tym, co wiemy o Jimie z kanonu. Łatwo mi przyszło przeczytać jego kwestie jego głosem (mam nadzieję, że w tym momencie nie zagmatwałam). Z zachowania też cały on. Jedno, co mi tu mocno zgrzytało, to że Jim i pielęgniarka mówią sobie per pan/pani, co akurat z serialem zgodne nie jest... chyba że to jakieś AU? Nawet w takim wypadku jednak nagłe użycie formy "gdybyś widziała" zaburza przyjętą konwencję.

Ze spraw technicznych - ortografia w zasadzie w porządku, nie licząc "prze pani", które powinno być pisane przez "sz", czyli "psze pani" (skrót od "proszę"). Z interpunkcją trochę gorzej. Niektóre zdania dałoby się podzielić na dwa krótsze, a zapis komentarza do pierwszej wypowiedzi Jima to tak jakby leży i kwiczy.

Ogólnie jednak czytało się przyjemnie, z uśmiechem na twarzy. Mocne 7/10

 

"Narodziny" (Lyokoheros) - znajdziecie je tu - przyznam szczerze, że zupełnie mnie ta scenka rozbroiła. Nastrój cichy, spokojny, intymny – no naprawdę, aż mi się ciepło na sercu zrobiło. W pełni spójne tak z kanonem, jak i wszystkimi z Twoich uniwersów, o których słyszałam.

Z technikaliów nie mam się do czego przyczepić. Może gdyby to było coś dłuższego... :P

W każdym razie - oficjalnie stwierdzam, że ta opowiastka podbiła moje serce i niniejszym oceniam ją na 10/10.

 

Pisanie z Waldem (recenzent Lyokoheros)

Wspólne śniadanie (Lyokoheros) - znajdziecie je tu - opowiadanie o pewnym poranku w rodzinie Schaefferów, na niedługo przed porwaniem Anthei. Jego bardziej rozbudowana wersja stała się jedną z zaginionych opowieści pt. "Ostatni dzień razem". 

Prezent (Midday Shine) - znajdziecie je tu - Hm... co do Twojego...  muszę przyznać, że spodziewałem się na początku, że będzie więcej Walda. Ale będąc fanem Jerlity, specjalnie nie mogę narzekać... nawet jeśli powiązanie z Waldem jest dość słabe... ale generalnie czytało się bardzo przyjemnie, a ta scena na ślubie Jeremiego i Aelity mnie rozwaliła:

"– To co, następne wesele u ciebie i Sam? – Aelita uśmiechnęła się łobuzersko.

Wzięty z zaskoczenia Odd zakrztusił się koreczkiem serowym, który właśnie włożył do ust.

– No dobra – wydyszał po chwili. – Pod warunkiem, że tamtych dwoje – wskazał na Yumi i Ulricha – też się wtedy hajtnie. Bo kto ich będzie swatał, jak się ożenię przed nimi?"

Choć w sumie aż dziwne, że sam się pierwszy nie ohajtał :D

I widzę, że Jeremie zmienił nieco styl okularów... generalnie powiedziałbym 9/10, bo mam wrażenie, że ściśnienie treści tu nieco zaszkodziło.

 

Pisanie z Jeremiem (recenzent: Lyokoheros)

"Trochę za dużo baśni" (Jasiu Lyoko) - znajdziecie je tu - koncept, który po tytule zdradził źródło inspiracji i choć po tytule myślałem, że będę mógł powiedzieć "Wielkie umysły myślą podobnie"... to okazuje się, że historia była czymś innym, niż się spodziewałem. Otrzymaliśmy... po prostu Aelitę czytającą bajkę... i wysnuwającą oczywiście przezabawne skojarzenie, tylko że... to w dużej mierze jest po prostu adaptacją pewnego - skądinąd bardzo dobrego - krótkiego komiksu. No z jednym wyjątkiem, czyli osadzeniem w świecie NMS, bo to właśnie Sunsetce Aelita czytała... miła niespodzianka, ale... niestety właściwie na poznaniu tego faktu całość się kończy... a szkoda, bo niecałe 100 słów przy limicie 800 daje oczywisty niedosyt. Na zwykłą "setkę" by się bardzo dobrze sprawdziło, ale przy tym limicie... za krótkie i za proste. I trochę zawieszone w próżni - a przy takim limicie był czas na nakreślenie tła. Nawet jeśli technicznie - poza myślnikami zamiast półpauz - specjalnie ciężko jest się do czego przyczepić.
Ocena: 6/10

"Tylko test" (Midday Shine) - znajdziecie je tu - tu już tytuł wywołał pewnego banana na twarzy i skojarzenie z pewną jajogłową... więc myślałem, że tak jak ona Jeremie zacznie "Twilightować"... a jednak nie do końca. Wiadomo, lekka panika jest, ale... nadchodzi pomoc w postaci SMS-ów od przyjaciół i rodziny - konkretnie mamy, który szczególnie mi się spodobał, myślę, że mogła być lekka inspiracja Celeste z NMS... a w każdym razie jest to dość podobna interpretacja matki Jeremiego. I z tą pomocą Jeremie pokonuje stres i idzie napisać ten test... miła ciepła, lekka historyjka, choć mogło tu może być coś więcej, w końcu trochę limitu jeszcze zostało do wykorzystania... no i nie dowiedzieliśmy się tak do końca, co to był za test... a w każdym razie nie zostało to powiedziane wprost.

Technicznie w sumie jak zwykle nie ma się do czego przyczepić, styl również bez zarzutów... tylko jak mówiłem, minimalnie mi jednak czegoś brakuje...
ocena: 9/10

"Bibliotekarz" (Lyokoheros, recenzowała Midday Shine) - znajdziecie je tu - Wycięcie wstępu/wprowadzenia mocno zaszkodziło opowieści, bo potrzebowałam dłuższego czasu i kilkukrotnego przeczytania, żeby ogarnąć, co tu tak właściwie jest grane. Niemniej jednak, kiedy już się połapałam, co i jak, wciągnęłam się w fabułę i naprawdę ciekawy świat przedstawiony.

Jeśli chodzi o sprawy techniczne... znów wyszły trzy charakterystyczne cechy Twojej twórczości - bardzo długie (czy też, jak to ktoś kiedyś określił, tasiemcowate) zdania, literówki (tym razem na szczęście nieliczne) i nieco brakujących przecinków, głównie przy wołaczach. :P

Niemniej jednak fabuła i cały koncept kupiły mnie na tyle, że ostatecznie wystawiam ocenę 9/10.

Od siebie dodam, że… możliwa jest kontynuacja i jakiś lepiej wprowadzający wstęp, bo sam koncept powstał w mojej głowie już daaawno temu - włącznie z wymyśleniem kim będą poszczególni Wojownicy Lyoko... 

 

Oraz oczywiście sama "Zaginiona Opowieść", czyli "Ostatni dzień razem". Opowiada ona o dniu porwania Anthei, ale w odróżnieniu od snu Aelity z II tomu Powrotu Xany, jest ona z perspektywy Walda. Mam nadzieję, że się wam spodoba! Znajdziecie ją tu

(Początek może się wydawać znajomy, bo jest to w rzeczywistości nieokrojona wersja "Wspólnego śniadania")

 

Obecne wyzwania tygodnia, ważne do 22 lipca to: 
- odcinek 22 "Rutyna"
- Ulrich Stern
- świat wirtualny

W dodatku wciąż można nadrabiać wyzwania od pierwszego niesprawdzonego tygodnia! (To jest tych ważnych do 15 kwietnia(odcinek 74 "Wolałbym o tym nie mówić", rodzina Ishiyama i Lyoko). 

 

Do wyzwań tygodnia trafi dziś coś z tych właśnie opowiadań… konkretnie wypowiedź Ulricha z "Prezentu":

"O ile was nie wyleją z tych waszych studiów plastycznych za obijanie się."

Domyślacie się, o kim mówił? ;)