Kod Lyoko Powrót Xany - przygoda dopiero się zaczyna!
Nawigacja
Strona Główna
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Projekty KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie!
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Intro
Lyokopedia - artykuły
Forum
Archiwum cytatów
Linki
Download
Galeria
Kontakt
Szukaj
Najczęściej Zadawane Pytania
Działalność KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Kod Lyoko Powrót Xany - zaginione opowieści
Odcinki online
Lyokopedia
Kalendarz Fandomowy
Lyokoinkubator - wspieranie działalności fanowskiej
KLPX TV
Powrót Do Przeszłości
Klub LyokoWeterana
Zlot dla Poznania
Ocenialnia blogów i opowiadań
Opowiadania i tłumaczenia
Operacja Republikacja
Kod Lyoko Powrót Feniksa - tłumaczenie
Kod Lyoko Armia Nicości - tłumaczenie
Opowiadanie "Kod Equestria"
Opowiadanie "Nasza Mała Sunset"
Gra wyobraźni w systemie Lyoko
Konto na chomikuj
Wiadomości Kadic
Stare forum Powrotu Xany
Historia
Konkurs comiesięczny
Regulamin ogólny
Lista trwających konkursów
Lista zwycięzców
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec)
Obecny konkurs(sierpień)
Obecny konkurs(wrzesień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty-marzec)
Obecny konkurs(kwiecień-czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Archiwum konkursów
System punktowy
Zasady
Członkowie i wyniki stronnictw
Poradnik zdobywania punktów
Wyzwania tygodnia
Najlepsze stronnictwo marca:
Jeremie
(1226 punktów)

Najlepszy użytkownik miesiąca:
Jasiu Lyoko
(15 punktów w miesiącu)
Członek stronnictw:
Jeremie
Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 149
Najnowszy Użytkownik: WingedWhite
Najnowsze rozdziały
Armia Nicości - rozdział 14: "Podstęp Jeremiego"
Nasza Mała Sunset - rozdział 10: "Oczekiwanie"
Współpraca
Test
Bibliotekarz
Bibliotekarz
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "Ostatni dzień razem"
Tajemnicza Skrzynia
Narodziny
Prezent
Tylko test
Trochę za dużo baśni
Kod Equestria - rozdział 21: "Spotkanie Po Latach"
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "W Niewoli Królowej"
Powrót Xany księga II - rozdział 11: "Lung"
Na Forum
Najnowsze Tematy
Dziennik zmian i ost...
Wyzwania tygodnia
Scyfozoa
Aelita
Ashes Odrodzeni z Lyoko
Najciekawsze Tematy
Zgadnij kto to [307]
Niekończąca się h... [273]
Dziennik zmian i ... [176]
X czy Y [143]
Wyzwania tygodnia [115]
Ostatnie Artykuły
24.XII - "Muzyczne Z...
23.XII - "Czas odpow...
22.XII - "Niezłomna"
21.XII - "Za żelazną...
20.XII - "O jedną ka...
Prawa i dokumenty
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Manifest działalności KLPX
Skrócony regulamin strony
Regulamin bitwy opowiadań
Regulamin konkursów comiesięcznych
System punktowy
Lista ostrzeżeń
Sprawy szczególnie warte uwagi
Petycja o kontynuowanie Kod Lyoko

Petycje o emisję Kod Lyoko:
Nie zapomnij podpisać się pod wszystkimi!
Przypominam też, że aby potwierdzić podpis należy kliknąć w link wysłany na wasz adres mailowy po wysłaniu podpisu pod petycją!

Formularze dotyczące działalności KLPX:
Rozdział 4 - Fragmenty przeszłości

            Yumi rozejrzała się wokół siebie, nieco zdezorientowana.

            Dziewczyna była przekonana, że jest najprawdziwszym ekspertem od wirtualnych światów. Ostatecznie, przeżyła wiele przygód w Lyoko, a nie tak dawno, z pomocą dziwnych urządzeń w Brukseli znalazła się w Pierwszym Mieście. Ale to miejsce było bardzo dziwaczne. Albo, żeby być bardziej precyzyjnym, było normalne.

            Nie posiadało jaskrawych kolorów, jakie zazwyczaj znajdowały się w kreskówkach i do tego niebo zdawało się nie mieć nierealistycznego odcienia błękitu. Dziewczyna była obecnie na ulicy w bardziej zwyczajnym mieście. Jej mieście. Yumi bardzo dobrze znała tę wąską drogę otoczoną wysokimi budynkami. To było niedaleko od Kadic.

- Witam - przywitał ją Odd.

            Jej przyjaciel miał wygląd chłopca-kota, który zazwyczaj przyjmował w Lyoko. Był ubrany w fioletowy kombinezon, jego ręce były zakryte szponiastymi rękawicami, a za nim kołysał się długi ogon.

            Yumi również doświadczyła transformacji. Jej włosy podtrzymywały małe szpilki, jej twarz była pokryta białym makijażem, i miała na sobie krótkie kimono. Jej stopy były zakryte przez tradycyjne japońskie skarpetki, znane jako tabi i nosiła parę geta*. Szarfa obi**, która otaczała ją w tali, ukrywała czubki ostrych jak brzytwa wachlarzy.

- Wiesz gdzie jesteśmy? - zapytał ją Odd, skacząc wte i wewte z kocią zwinnością.

            Yumi zmarszczyła brwi. Ulrich miał rację: Od jakiegoś czasu, Odd dziwnie się zachowywał. Jak mógł nie rozpoznać tej ulicy?

            Dziewczyna poleciła mu iść za nią i ruszyła w stronę szerokiej alei. W pobliżu przejechało kilka samochodów, a nawet znalazło się kilku pieszych. Niebo było w większości ciemne, jakby słońce dopiero co zaczęło wschodzić. To był świt.

            Yumi zbliżyła się do przechodnia z na wpółprzytomnymi oczami, czytającego niedawno zakupioną gazetę.

- Przepraszam...

            Ugryzła się w język. Co by powiedział mężczyzna, gdyby zobaczył ją w stroju gejszy? Ale on zignorował ją, zupełnie jakby jej nie było.

            Niepewna siebie, Yumi spróbowała klepnąć go w ramię, by zwrócić na siebie jego uwagę, ale jej palce przeszły przez niego na wylot. Stała się duchem!

- Nie może mnie zobaczyć ani usłyszeć - szepnęła.

            Odd przykucnął przy mężczyźnie, aby obejrzeć pierwszą stronę gazety.

- Teraz wiemy, jaki jest dzień: 1 czerwca 1994. Czy to coś znaczy?

            Yumi zasłoniła swoje usta rękoma.

- Idioto, nawet ty powinieneś to wiedzieć! Za pięć dni, Hopper weźmie Aelitę do Lyoko, aby ją tam ukryć. Innymi słowy, to początek się naszych przygód!

- Twierdzisz, że to jest rekonstrukcja tego momentu?

- Na to wygląda - potwierdziła Yumi. - Może Hopper chciał pokazać Aelicie coś ważnego. Swoją drogą, gdzie ona jest? Dlaczego jeszcze tu nie dotarła?

- Komunikacja z pozostałymi jest zablokowana - powiedział Odd potrząsając głową. - W Pustelni padło zasilanie i transfer Aelity został przerwany.

            Yumi niewzruszenie zbadała jego twarz, zaskoczona. Skąd on mógł wiedzieć takie rzeczy?

Odd wyglądał, jakby zdał sobie sprawę, że powiedział za dużo.

- Jeremie powiedział mi zaraz po tym jak tu przyszłaś... - szybko dodał. - A potem straciliśmy kontakt. Ale... - Chłopiec wyciągnął pazur, pokazując nim na drugą stronę ulicy. - Widzisz idącą tamtędy kobietę? Nie uważasz, że wygląda jak profesor Hertz?

            Bez wątpienia to była ona, mimo że wyglądała młodziej z brązowymi włosami zmieszanymi z odrobinką szarości. Ubrana była w koszulę i dżinsy oraz miała szczupłą budowę ciała. Nie przypominała tej spokojnej pani profesor, którą znały dzieci.

            Yumi i Odd przeszli przez aleję, ale kobieta kontynuowała marsz, nie zauważając ich. Posuwała się z opuszczoną głową i zajętym wyrazem twarzy.

- To nic więcej niż nagranie - zaobserwowała Yumi. - Tak samo miała Aelita, kiedy weszła na pierwszy poziom dziennika. Nie możemy nic zrobić ani powiedzieć, oprócz obserwowania, co się działo dziesięć lat temu.

            Profesor Hertz przybyła do małego baru w rogu ulicy. Właściciel mył bar, a zapach croissantów prosto z pieca zaczął unosić się w powietrzu. Yumi była w szoku. W wirtualnym świecie, ogólnie mówiąc, nie było zmysłu smaku i węchu. Jak Hopper mógł zrekonstruować to miejsce z taką dokładnością?

            W barze była również inna osoba: kobieta z krótkimi blond włosami i parą bardzo ciemnych, ogromnych okularów przeciwsłonecznych, które skrywały większość jej twarzy. Siedziała przy stoliku, sama.

- Major Steinback - powitała kobieta wstając.

- Agentka Dydona - odparła pani profesor bezuczuciowym głosem z niewzruszoną twarzą. - Minęło sporo czasu.

            Hertz nie wyglądała na zadowoloną tym spotkaniem. Zamówiła u kelnera kawę i zajęła krzesło po drugiej stronie stołu, stając twarzą w twarz z tajemniczą kobietą. Odd i Yumi usiedli na ziemi, w pobliżu kobiet, aby je podsłuchać.

- Nazywa się Steinback - wymamrotała dziewczyna. - Pamiętasz, co Aelita widziała na pierwszym poziomie? Profesor Hertz jest tą samą osobą, która pomogła uciec Hopperowi z Kartaginy!

            Yumi nie mogła uwierzyć swoim oczom. Profesor Hertz była oficerem armii!

            Kelner przyniósł kawę, przechodząc przez Yumi podczas podawania niej. Dziewczyna wzruszyła ramionami: To wszystko było szaloną iluzją... Miała nadzieję, że Jeremie powróci tak szybko jak to możliwe. Chciała się stamtąd wydostać!

            Dydona wypiła kilka łyków podczas śmiertelnej ciszy.

- Byłaś nieźle zajęta przez ostatnie parę lat - powiedziała pochylając się, jej oczy obserwowały Hertz.

- Co chcesz przez to powiedzieć?

- Wiem, że ty i Hopper mieszkaliście tutaj i że to ty kontynuowałaś pracę nad Projektem Kartagina. Wiem, że odbudowaliście Pierwsze Miasto. I nie tylko: wiem też jak tam weszliście. Mam kody dostępu i używając starych projektów, odbudowaliśmy potrzebny sprzęt w Brukseli, aby połączyć nas z tym. Podczas ucieczki, zostawiłaś sporo notatek.

            Hertz zadrżała. Stłukła swym kubkiem o stół i czarna ciecz poleciała na ziemię. Yumi zerwała się na równe nogi, aby się nie ubrudzić, ale krople przeszły przez nią, nie zostawiając żadnego śladu. Więc to była ta kobieta, Dydona, która stworzyła skanery w mieszkaniu, w Brukseli. To nie była robota Hoppera, ale Dydony i jej facetów w czerni.

- W każdym razie - odparowała pani profesor. - Notatki ci nie pomogą. Dorośli nie mogą użyć skanerów.

            Dydona przytaknęła i zignorowała te słowa tak, jakby jej nie interesowały.

- Poprosiłam o spotkanie z tobą - powiedziała półgłosem. - Aby postawić sprawę jasno: Nie chcę deklarować kolejnej wojny ani z tobą, ani z Hopperem.

- Poważnie? - odpowiedziała kobieta po zbadaniu jej z niepewnością trwającą kilka chwil.

- Sprawy uległy zmianie - powiedziała Dydona. - Po zniszczeniu Muru Berlińskiego, zimna wojna się skończyła. Projekt Kartagina kosztował nas ramię i nogę, a stworzył tylko milion problemów. Sądzę, że ci na górze zaczynają się tego obawiać: Pierwsze Miasto pokazało, że zupełnie nie da się go kontrolować, a gdyby było sprawne, znowu mogłoby zwrócić się przeciwko nam. Faktem jest, że ten projekt jest za dużym ryzykiem.

- Więc?

- Kiedy uciekłaś z naszej bazy, Hopper zniszczył prototyp Pierwszego Miasta. Po tym wymazałam wspomnienia tym, którzy współpracowali z tobą.

- Masz na myśli tych, którzy zmienili Projekt Kartagina w broń.

- Nic nie przywróci już tych wspomnień - odparła Dydona, niejasno gestykulując dłońmi tak, jakby temat rozmowy nie był ważny. - I chcę, żeby świat całkowicie zapomniał o istnieniu Kartaginy i Pierwszego Miasta.

- Co masz na myśli, Dydono? - powiedziała Hertz, wstając.

- Rozmowę z Hopperem. Powiedz mi, gdzie jest Superkomputer, który zbudowaliście i pozwól go zniszczyć. Wymażę z waszych umysłów pewne poufne informacje, tylko najniebezpieczniejsze detale, a potem zostawię was w spokoju. Waszą dwójkę i Aelitę. Oferuję wam zbawienie.

- Nie ma mowy! - wybuchnęła Hertz.

- Bądź rozsądna - nalegała Dydona. - Wiesz jak bardzo mogę być niebezpieczna.

            Coś spadło na głowę Yumi. Dziewczyna odwróciła się w stronę Odda, jej oczy rzucały sztyletami.

- Serio? Myślisz, że to dobry czas na zabawę w rzucanie we mnie przedmiotami?

- Ja nic nie zrobiłem... - zaprotestował chłopak.

            Yumi spojrzała na swoją stopę, gdzie wylądował przedmiot, który ją uderzył. To było małe, błękitne pudełko zrobione z plastiku, które trochę przypominało skrzynkę kontrolną. Pod małym ekranem znajdowały się trzy czerwone przyciski. Dwa z nich były w kształcie dwustronnych strzałek, jeden odwrócony w prawą stronę, a drugi w lewo jak przyciski do przewijania filmu do przodu i do tyłu. Trzeci miał małą etykietkę: DARMOWA EKSPLORACJA.

            Nagle Yumi poczuła, że kawa kapiąca na podłogę pomoczyła jej kimono. Zażenowana, wstała i podała skrzynkę Oddowi i spróbowała wyżymać materiał, ale plama błyskawicznie wyschła i znikła w kilka sekund.

- Hej! - zawołała zaskoczona Yumi.

            Odd nawet nie odwrócił się, aby na nią spojrzeć. Wyglądał na zatopionego

w swoich myślach. W końcu powiedział:

- Ten zdalny sterownik jest nawigacją interfejsu. Hopper zaprogramował swój pamiętnik tak, żeby mógł podkreślać wydarzenia, które są najważniejsze. Możemy poruszać się w nich tak jakbyśmy chcieli przejść przez miasto i jednocześnie przez dni, które są zapisane. To jest "darmowa eksploracja". Albo wskoczymy prosto w interesujące wydarzenia albo wrócimy, jeśli coś przegapiliśmy.

            Dziewczyna nie mogła uwierzyć własnym uszom. Wcześniej jej przyjaciel nigdy nie rozumiał ani jednego technologicznego słówka. Dlaczego więc teraz wydawał się taki pewny siebie jak Pan-Wszystko-Wiedzący?

- Ta dwójka dalej rozmawia, ale nie mówią niczego ważnego... Proponuję przesunąć się naprzód i zobaczyć, co jeszcze się wydarzyło.

            Zanim Yumi zdążyła zaprotestować, Odd nacisnął guzik i świat wokół nich zaczął się rozpuszczać. Dido i Profesor Hertz zaczęły stawać się przeźroczyste, a potem całkowicie znikły. W jakiś sposób ściany oraz sufit stały się ciemniejsze i na koniec spadł na nich wodospad kolorów.

            Yumi dostała zawrotów głowy i skupiła się na Oddzie, jego fioletowych ciuchach oraz kocim ogonie, jedynych rzeczach, które wciąż były niezmienne i prawdziwe.

- Odd... - mruknęła, spadając na stopy.

- To już ostatni moment - powiedział Odd, chwytając ją za rękę. - To tylko aktualizacja systemu.

- Hę?! Od kiedy zacząłeś gadać jak Jeremie?

            Obrazy odzyskały swoją wyraźność i Yumi zobaczyła, że wszystko dookoła nich się zmieniło.

            Znaleźli się w starej fabryce na wyspie. Będąc bardziej precyzyjnym, byli na trzecim podziemnym piętrze, najniższym i najbardziej tajemniczym ze wszystkich.

            Pomieszczenie było wielkie i błyszczało bladym, niebieskim światłem. Prawie cała wolna przestrzeń była zajęta przez wysoki, ciemny, metalowy cylinder z powierzchnią pokrytą dziwnymi złotymi hieroglifami. To był Superkomputer, od którego zależało istnienie Lyoko.

            Yumi widziała go wyłączonego i w mroku, który czuła, drżała z emocji rozpościerających się po całym jej ciele. Odwróciła się w stronę Odda z uśmiechem i zobaczyła, że chłopak ma oczy okrągłe jak spodki i drżał jak galareta.

- Wszystko w porządku? - zapytała go.

- Spójrz - odpowiedział. - Hopper.

            Skryty za metalowym komputerem ojciec Aelity przykucnął, pracując z dużym śrubokrętem i laptopem położonym na ziemi. Nosił laboratoryjny fartuch, miał długą brodę i parę okrągłych okularów. Jego twarz była bardzo poważna i wyglądało na to, że brakowało mu snu.

            Dało się usłyszeć jakiś dźwięk i Hopper podniósł głowę. Ktoś jeszcze wszedł do pokoju z windy, która łączyła podziemne poziomy fabryki z parterem.

            To była Profesor Hertz, ubrana tak samo jak podczas spotkania z Dido.

            Yumi spojrzała na skrzynkę kontrolną, którą Odd ściskał w rękach: na ekranie

widniał napis 1 czerwca 1994 - 4:30. To był ten sam dzień, przenieśli się tylko o kilkadziesiąt minut.

*

            Xana trząsł się w ciele Odda. Tak ciężko pracował, działał w cieniu, ukrywał się... A teraz był tylko o krok od triumfu.

            W końcu przedtem był w Superkomputerze, stanowiącym most do Lyoko. To było inne Lyoko, Lyoko z 1994, ale być może tylko stąd można by przejść nawet przez bariery piaskownicy i dotrzeć do prawdziwego wirtualnego świata, w którym mógłby odzyskać swoją siłę.

            Część Xany zamieszkującej ciało Evy Skinner poradziła mu chwilę poczekać i zachować uwagę. Yumi była blisko zdemaskowania go, gdy dał ponieść się emocjom i zbyt szybko rozszyfrował skrzynkę nawigacyjną Lustra. Musiał wziąć pod uwagę, że Odd miał mózg wielkości orzeszka...

            Ale już prawie tam był... Lyoko! I jeśli jego obliczenia były poprawne, Hannibal Mag był w pobliżu prawdziwej fabryki, prawdziwego Superkomputera. Xana od razu zdał sobie sprawę, że Kadic znajdowało się pod inwigilacją bardzo wymyślnych szpiegowskich mikrokamer, a on przeprowadził kilka badań. Jego zdolności wykorzystywania Internetu były prawie bezgraniczne, a nie był powolny w sprawdzaniu wszystkich, nawet najmniejszych detali o Magu i Zielonym Feniksie. Oczywiście, Xana wolał nie mówić niczego dzieciom zważywszy, że w przyszłości Zielony Feniks mógłby stać się silnym sojusznikiem.

            Ten głupi dzieciak, Yumi, chwyciła go za ramię, zmuszając go do skupienia się na Hopperze i Hertz.

            Profesor usłyszał kilka zdań, a następnie wyprostował się, trzęsąc śrubokrętem w powietrzu jakby to była broń.

- To niemożliwe! - krzyknął. - Nie ma mowy, żeby Dydona wiedziała, że zrekonstruowaliśmy Pierwsze Miasto. Całkowicie ukryliśmy ten sekret... To była nasza ostatnia nadzieja na zmienienie tego projektu w broni dla pokoju!

- Powinniśmy ostrożnie pomyśleć o naszym następnym kroku - powiedziała Hertz, gdy otarła jego ramię. - Dydonie wymsknęła się bardzo ważna wskazówka: powiedziała, że wymazała swoim ludziom wspomnienia. Nic ci to nie mówi?

- Nasza maszyna przechwytająca wspomnienia - wyszeptał Hopper. - Ktoś sprzedał plany naszej maszyny.

- Tak - potwierdziła Hertz. - Zbudowaliśmy ją by zastąpić wirtualny świat informacjami z prawdziwego świata... Ale jeśli użylibyśmy jej z odwróconą polaryzacją, jej efektem byłoby dokładne usunięcie ludzkich wspomnień. To nie może by zwykły zbieg okoliczności, że Dydona posiada podobne urządzenie. Oprócz nas była tylko jedna osoba wiedząca o istnieniu piaskownicy, Pierwszego Miasta i przechwytującej wspomnienia maszyny...

- A tą osobą jest...

- Walter. Walter Stern.

            Yumi zerwała się na równe nogi, kładąc ręce na ustach, przerażona.

- Ojciec Urlicha? - zawołała. - Ale to niemożliwe! To musi być jakaś pomyłka. Nie wierzę w to. TO NIEMOŻLIWE!

            Odd także zerwał się na równe nogi.

- Patrz, Hopperowi kompletnie odbiło.

            Hopper zaczął dużymi krokami obchodzić pokój dookoła Superkomputera, jego twarz była zasłonięta grobową i złowrogą miną.

- Pozostała ostatnia rzecz, którą mogę zrobić - odezwał się w końcu. - Przygotować plan ucieczki.

- O czym ty mówisz? - zapytała Hertz, przypatrując mu się intensywnie.

- Ja i Aelita powinniśmy stąd odejść. Wezmę Kod Down*** i podzielę go na kilka części, aby zapobiec jego rekonstrukcji. A potem ucieknę razem z córką.

- Kod Down? - wyszeptała Yumi. - Co to?

            Xana nie miał bladego pojęcia. Bardzo uważnie słuchał Hertz.

- Nie możesz tego zrobić! Wszystko, co zrobiliśmy do tej pory... Stworzenie Lyoko i Kod Down... Wszystko będzie stracone.

- Zostawię kilka pułapek. Ukryję informacje tak, że tylko Aelita i ja będziemy mogli je zrozumieć.

- Dlaczego Aelita? - zapytała Hertz potrząsając głową. - Nadal jest taka młoda!

- Pomyśl o tym - uśmiechnął się Hopper. - Mężczyźni w czerni chcą mnie znaleźć, a ja nie wiem ile jeszcze mamy czasu. Mogą mnie schwytać, ale jestem pewien, że będę w stanie ocalić Aelitę w ten czy inny sposób. Więc, kiedy będzie starsza, dowie się, co się stało. Planuję stworzyć wirtualny pamiętnik. Użyję swoich wspomnień, twoich... jakiekolwiek informacje, których mógłbym potrzebować do stworzenia "mapy", którą Aelita będzie w stanie zinterpretować.

            Hertz skinęła głową.

- A ja? - zapytała. - Co powinnam zrobić?

- Zadzwoń do przyjaciół pracujących z nami i spotkaj się z nimi - powiedział Hopper, po czym pomyślał przez chwilę. - Wymyśl jakiś sposób na usprawiedliwienie tego... Na przykład, że Walter chce nas wszystkich wystrzelać. Kiedy wszyscy będą razem, użyj na nich maszyny wychwytującej wspomnienia. Wszystko zapomną: Lyoko, fabrykę, komputer... Będą bezpieczni. Zanim to się stanie, ty i ja porozmawiamy twarzą w twarz z Walterem... I na koniec ucieknę stąd.

- A co zrobimy z Lyoko? - zapytała go Hertz.

- Wyłączę je. Nie mam innej możliwości: Xana staje się coraz bardziej i bardziej niebezpieczny. Wirus, który dostał się do Pierwszego Miasta sprawił, że szaleje coraz bardziej. To robak, błąd w programie i całkiem możliwe, że Xana nie miał na to wpływu... Ale wszystkie efekty tego "ludzkiego" treningu, któremu go poddaliśmy miesiące temu mogły również zniknąć. I cóż... Nie wiem, co mogło się stać.

            Xana stał tam, słuchając rozmowy, z otwartymi ustami, schowany w środku wirtualnej wersji Odda. Wirus? Błąd w programie? Szkolenie? O czym mówił Hopper?

            Następnie, bez ostrzeżenia, w jego umyśle ponownie pojawił się obraz daty z wielu lat wcześniej. Zazwyczaj trzymał te wspomnienia głęboko w sobie, porządnie ukryte w zakamarkach jego elektronicznej pamięci. Ale wtedy zobaczył przed swoimi oczami obraz Aelity, jednakże nie dziecka, które znał - przyjaciółki Evy Skinner, ale Aelitę, którą spotkał dawno temu, osobę bawiącą się z nim w opuszczonym mieście.

            Xana miał zupełnie inny charakter i bawił się z Aelitą w parkach, transformując się w wiele zabawnych zwierząt i czekał pod jej drzwiami przy wielkiej ścianie. Każdego popołudnia. Do dnia, w którym Aelita przestała przychodzić, aby się z nim bawić.

            Oto dlaczego tego dnia, wiele lat temu, jego przyjaciółka nie przyszła spotkać się z nim tak jak zwykle: Hopper to uniemożliwił.

            Xana eksplodował ze złości.

*

            Yumi poczuła gwałtowne uderzenie, które rzuciło ją na bok. Na przeciw niej, Hopper i Hertz dalej wymawiali te same zdania, które mówili dziesięć lat wcześniej. Ale dziewczyna nie była w stanie słuchać tego dłużej.

            Odwróciła się. Jej przyjaciel, Odd, upadł na kolana i chwycił się za gardło obiema rękoma. Wyglądało na to, że się dusił. Z jego ust wydobył się czarny dym tak gęsty, że wiejąc rzucił Yumi na ziemię.

- Xana... - wyszeptała zszokowana.

            Dziewczyna zbyt dobrze znała ten dym: widziała jak taki sam wydobywał się z ust Williama Dunbara, jednego z jej szkolnych przyjaciół, gdy Xana miał kontrole nad jego ciałem.

            Odd przewrócił się. Chmura dymu zaczęła kondensować się w odbierającą dech trąbę powietrzną, która stopniowo przybierała kształt aż stała się ciałem stałym.

            Dziewczyna zerwała się na równe nogi.

            Skrzynka upadła na ziemię. Musiała ją odzyskać, a następnie udać się do kolejnej części nagrania, daleko stąd. Musiała uciekać. Ale...

- Nawet nie myśl, żeby się ruszać - powiedział ludzki głos, zatrzymując ją w miejscu.

            Dym zniknął, a na jego miejscu pojawił się chłopak. Był zupełnie jak William Dunbar z czarnymi, odrobinę za długimi włosami, prostym nosem i miną pewną siebie. Był trochę wyższy od Yumi i miał atletyczną budowę ciała.

- Kim... Kim jesteś?

- Już wcześniej powiedziałaś moje imię. Znasz mnie. Jestem Xana i powróciłem.

 

 _______________________________________________________________________________________________

* Geta - japońskie obuwie drewniane, będące czymś pomiędzy japonkami a chodakami.

** Obi - tradycyjna japońska szarfa lub pas, służący do przepasywania ubioru.

***Code Down - ponieważ nie wiadomo czym on właściwie jest nie było też wiadomo jak to przetłumaczyć.

 
 
Dodane przez JaToAAA dnia listopad 15 2015 02:29:18
5 Komentarzy ˇ 750 Czytań Drukuj
 Komentarze
Ananasims dnia listopad 15 2015 09:06:13
Poważnie? Nawet w oficjalnej książce wymyślili, że Xana ma ludzką postać? No dobra, to zaczyna robić się dziwne, zwłaszcza, że ja też coś podobnego wymyśliłam... W sumie nie tylko ja. Czytałam już o nim ze zbyt białymi włosami, u mnie ma blond, to czarne też mogą być. smiley
Rozdział ciekawy. Naprawdę ciekawy.
Lyokoheros dnia listopad 15 2015 16:06:23
No cóż te książki w wymyślaniu różnych sprzeczny z serialem rzeczy dorównują nawet Ewolucji(i przewyższają "Historię, której nie było"smiley.
I choć faktycznie spotykałem się z takimi pomysłami u fanów - które muszę przyznać uważam za co najmniej słabe, bo to kłóci się z samą ideą tego kim jest Xana(takim, tajemniczym, niedookreślonym wrogiem) - aczkolwiek... wśród nich przynajmniej nigdy nie spotkałem się z głupotami pokroju przechodzenia na piechotę między poszczególnymi sektorami.
Z drugiej strony nie jest w zasadzie w tym rozdziale powiedziane, że Xana jest tą postacią, równie dobrze może to być po prostu jego avatar, postać, którą przybrał by skontaktować się i móc walczyć z Yumi.

Choć w sumie to bardzo osobliwe jest to czego tu się dowiadujemy od Xanie... że kiedyś był on przyjacielem Aelity... w sumie... jest to dalece inne od tego kim stał się później... i skoro potem był tak wrogo nastawiony do Aelity... to czemu teraz zareagował taką złością na to, że Waldo kiedyś uniemożliwił im spotkanie? To się tak trochę kupy nie trzyma...
Xanadu dnia listopad 15 2015 20:25:00
ile razy mam ci Lyokoherosie powtarzać, e cały Sektor Wulkaniczny Z mojego opowiadania miał być celowym błędem? Więc nie jest prawdziwym błędem w fabule. Sprawia tylko takie wrażenie.
Jeremie_96 dnia listopad 15 2015 21:14:33
Ten trzeci przypis jest tak bardzo treściwy... smiley
Lyokoheros dnia listopad 15 2015 23:14:45
WojownikuXanadu, gdyby to był jedyny błąd w Historii, której nie było... zresztą o tym lepiej pogadać gdzie indziej - ale to później.
No a trzeci przypis jest generalnie tymczasowy, do czasu aż wyjaśni się czym jest ten tajemniczy Kod Down.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Cytat tygodnia
„Miło że przyszło was dziś tak wielu.”
~Jim Morales
Odcinek pilotażowy
„Xana się budzi”
Shoubox 2.0
Czyli KodLyokowy serwer Discorda. By do niego dołączyć wystarczy kliknąć tutaj.
Kalendarz Fandomowy
Najbliższe fandomowe święto:
Dzień Anthei
Data: 26 maja
Lyokowy Kalendarz Adwentowy
Wszystkie opowiadania z zeszłorocznego kalendarza adwentowego znajdziecie tu
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Lowca Rakow cztery i pol
14/11/2019 22:17
A widział może ktoś to? http://kodlyoko.hpu.pl/ne
ws.php?readmore=518


Lyokoheros
14/07/2019 21:05
Hm... ktoś ostatnio coś komentował? Bo znowu nie mogę ostatniego komentarza znaleźć...

Lyokoheros
06/04/2019 17:21
Właśnie zaczęło sie wspólne oglądanie 74 odcinka, serdecznie zapraszam: https://www.watch2gether.
com/rooms/pdp-yv6ih5010r6
vvvlzoo


Lowca Rakow cztery i pol
22/02/2019 23:13
Podobno Centrum wypuściło jakiś ekskluzywny wywiad ostatnio...

Lyokoheros
15/02/2019 02:09
Już jutro (właściwie dziś wieczorem, pewnie późnym) pojawią się opowiadania z pisania na setkę - choć niestety były tylko dwa smiley

Lyokoheros
09/11/2018 18:33
Hm... ktoś ostatnio jakiś nowy komentarz dał? Bo widzę, że jest nowy, ale nie mogę go namierzyć...

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
ekstremalnie późno to zdążę dokończyć.

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
Ech, że też nie zauważyłem, że mi ucięło. Chciałem napisać "kolejny dzień". No mniej więcej, bo rano wyjeżdżam do rodzinki i nie wiem dokładnie o której wrócę, ale o ile nie będzie to

Ananasims
01/11/2018 00:43
K? "Kilka"? "Kwadrans"? "Kwartał"?

Lyokoheros
01/11/2018 00:27
No... trochę jeszcze będziecie się musieli uzbroić w cierpliwość niestety - prace nad gazetką niestety mi się nieco wydłużają i choć miała być do północy to... cóż obawiam się, że przesunie się to o k

Jacks_
29/10/2018 23:30
No to czekamy smiley

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
bardziej będę skupiał na KLPX, wiadomo, ale to tak niemal równolegle i ponieważ z tamtym rozdziałem zostało mi mniej pracy to może wyjść przed 11 rozdziałem KLPX.

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
prostu muszę jeszcze dopracować... no i jest to akurat jeden z ważniejszych jego rozdziałów - ze sceną, która w drugim fandomie spokojnie może być uznana za najbardziej wyczekiwaną. Znaczy i tak się

Lyokoheros
29/10/2018 18:36
Tylko, że porzucania zaczętego dzieła jest... trochę średnie delikatnie mówiąc. I nie, 21 rozdział KE czyli Kodu Equestria. Moje inne opowiadanie, tylko że akurat multiwersowe, którego rozdział po p

Xanadu
29/10/2018 18:16
Tak w ogóle to nie przestałem pisać, tylko że wolę się skupić na własnych pomyslach. Może założę sobie wattpada i coś tam niedługo wrzucę, ale na kod Lyoko nie mam ochoty, ani czasu.

Jacks_
29/10/2018 16:39
21? Chodzi Ci o 11 rozdział drugiego tomu Powrotu Xany?

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
(w tym na pewno NMS) -> jak będę miał na 2 tygodnie do przodu do publikację to wtedy inne rzeczy.

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
Icebreaker) -> kilka nowości omawianych obecnie z Wojownikami (znaczy tu ponownie skupiłem się na wiadomościach, więć rozmowy trochę jakby stanęły) -> potem ewentualnie jakieś inne pisanie

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
które to opóźniły). Generalnie na chwilę obecną przyjąłem sobie następujący priorytet projektów: Wiadomości Kadic -> KLPX i 21 rozdział KE (+w trakcie trochę Past Sins i przejrzenie Expulsion oraz

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
Chyba stroną chciałeś powiedzieć. A idą... no na chwilę obecną to stoją. Mam obecnie nieco roboty na studiach i skupiłem się na Wiadomościach Kadic na tę chwilę (a były pewne problemy techniczne,

Archiwum

Copyright © 2012
Powered by v6.01.6 © 2003-2005Leviathan by:
1017686 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie