Kod Lyoko Powrót Xany - przygoda dopiero się zaczyna!
Nawigacja
Strona Główna
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Projekty KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie!
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Intro
Lyokopedia - artykuły
Forum
Archiwum cytatów
Linki
Download
Galeria
Kontakt
Szukaj
Najczęściej Zadawane Pytania
Działalność KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Kod Lyoko Powrót Xany - zaginione opowieści
Odcinki online
Lyokopedia
Kalendarz Fandomowy
Lyokoinkubator - wspieranie działalności fanowskiej
KLPX TV
Powrót Do Przeszłości
Klub LyokoWeterana
Zlot dla Poznania
Ocenialnia blogów i opowiadań
Opowiadania i tłumaczenia
Operacja Republikacja
Kod Lyoko Powrót Feniksa - tłumaczenie
Kod Lyoko Armia Nicości - tłumaczenie
Opowiadanie "Kod Equestria"
Opowiadanie "Nasza Mała Sunset"
Gra wyobraźni w systemie Lyoko
Konto na chomikuj
Wiadomości Kadic
Stare forum Powrotu Xany
Historia
Konkurs comiesięczny
Regulamin ogólny
Lista trwających konkursów
Lista zwycięzców
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec)
Obecny konkurs(sierpień)
Obecny konkurs(wrzesień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty-marzec)
Obecny konkurs(kwiecień-czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Archiwum konkursów
System punktowy
Zasady
Członkowie i wyniki stronnictw
Poradnik zdobywania punktów
Wyzwania tygodnia
Najlepsze stronnictwo marca:
Jeremie
(1226 punktów)

Najlepszy użytkownik miesiąca:
Jasiu Lyoko
(15 punktów w miesiącu)
Członek stronnictw:
Jeremie
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 149
Najnowszy Użytkownik: WingedWhite
Najnowsze rozdziały
Armia Nicości - rozdział 14: "Podstęp Jeremiego"
Nasza Mała Sunset - rozdział 10: "Oczekiwanie"
Współpraca
Test
Bibliotekarz
Bibliotekarz
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "Ostatni dzień razem"
Tajemnicza Skrzynia
Narodziny
Prezent
Tylko test
Trochę za dużo baśni
Kod Equestria - rozdział 21: "Spotkanie Po Latach"
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "W Niewoli Królowej"
Powrót Xany księga II - rozdział 11: "Lung"
Na Forum
Najnowsze Tematy
Dziennik zmian i ost...
Wyzwania tygodnia
Scyfozoa
Aelita
Ashes Odrodzeni z Lyoko
Najciekawsze Tematy
Zgadnij kto to [307]
Niekończąca się h... [273]
Dziennik zmian i ... [176]
X czy Y [143]
Wyzwania tygodnia [115]
Ostatnie Artykuły
24.XII - "Muzyczne Z...
23.XII - "Czas odpow...
22.XII - "Niezłomna"
21.XII - "Za żelazną...
20.XII - "O jedną ka...
Prawa i dokumenty
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Manifest działalności KLPX
Skrócony regulamin strony
Regulamin bitwy opowiadań
Regulamin konkursów comiesięcznych
System punktowy
Lista ostrzeżeń
Sprawy szczególnie warte uwagi
Petycja o kontynuowanie Kod Lyoko

Petycje o emisję Kod Lyoko:
Nie zapomnij podpisać się pod wszystkimi!
Przypominam też, że aby potwierdzić podpis należy kliknąć w link wysłany na wasz adres mailowy po wysłaniu podpisu pod petycją!

Formularze dotyczące działalności KLPX:
Rozdział 8 - Żołnierze w wirtualnym świecie

       Pierwsze podziemne piętro fabryki mieściło w sobie system kontrolny Superkomputera.


       Hannibal Mag wszedł do szerokiego pokoju, oświetlanego przez zielonawe światło, które wydobywało się ze ścian. Po środku znajdowała się okrągła platforma, z której zwisały kable elektryczne i mechaniczne ramiona. Pomiędzy platformą a urządzeniami unosiła się kula, która wyglądała jak mała planeta podzielona na cztery różnokolorowe sektory. W środku kuli jaskrawo świecił biały rdzeń.


       Mag zatrzymał się podziwiając ten prawie przeźroczysty, zawieszony w powietrzu świat.


- Więc to jest Lyoko? - zapytał.


       Memory siedziała na wygodnym fotelu, na którego podłokietnikach znajdował się szereg przycisków, które umożliwiały obracanie go wokół platformy i imponującej konsoli wyposażonej w przyciski, ekrany orz dźwignie. Kobieta była zajęta wklepywaniem komend do komputera, ale odwróciła się, gdy tylko usłyszała głos szefa.


- Tak, to projekcja Lyoko. Stąd mogę kontrolować całe Lyoko, włączając w to wieże... I przede wszystkim zobaczyć gdzie znajdują się nasi ludzie.


       Mag podszedł do niej i zaczął obserwować hologram Lyoko. Jedna z ćwiartek, ta zielona, miała błyszczącą, prostokątną etykietkę, na której trójwymiarowymi literami napisano: LAS LYOKO. Na powierzchni zielonej ćwiartki znajdowały się trzy czerwone, nieruchome ikony. Memory wskazała na nie.


- Te trzy ikony wskazują położenie naszej jednostki.


- A dlaczego oni się nie poruszają? - zapytał mężczyzna znużonym głosem.


- Nie mam bladego pojęcia - przyznała Memory. - Musi być jakiś sposób na skontaktowanie się z nimi. Prawdopodobnie po prostu jeszcze nie wiem jak włączyć mikrofon. Próbowałam się z nimi porozumieć, ale nie usłyszeli mnie.


- Powiększ to - powiedział Mag.


- Mogę zrobić coś o wiele lepszego.


       Palce kobiety zaczęły tańczyć po klawiaturze. Jeden z monitorów z ciemniał, a po chwili znowu się rozjaśnił, ukazując nowy obraz.


    Wyglądało to jak scena z gry wideo. Niebo miało jasnoniebieski odcień, jednakże nie było widać ani słońca, ani chmur. Podłoże było stałe, płaskie i zielone, zapewne miało imitować trawę, a także rosło tam kilka wysokich drzew o wąskich pniach. Najprawdopodobniej były to brzozy, ale pnie były zbyt proste i gładkie, a rosły tak wysoko, że nie dawało się zobaczyć ich wierzchołków. W prawdziwym świecie nie było takich drzew.


- Czy to statyczny obraz? - zapytał Mag.


- Nie, to wideo. Pokazuje dokładnie to... - Memory spojrzała na inny ekran. - Co widzi żołnierz Kalam.


- Ale nikt się nie porusza. Dlaczego?


- Jestem pewna, że to wina braku dźwięku... - powiedziała kobieta, wzruszając ramionami. - A oni czekają na nasze rozkazy.


- Ale nikt nie może tak długo stać! Nawet nie poruszyli głowami. Natychmiast ich tu sprowadź. Coś musi się z nimi dziać!


       Memory wykonała polecenie.


 


***


 


       Na strychu Pustelni zaczynało robić się ciemno. Pomarańczowe, wieczorne światło zachodzącego słońca wpływało przez okna. A konkretniej był to zachód słońca trzeciego czerwca tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego czwartego roku.


       Yumi westchnęła. Ile to już godzin była uwięziona w Lustrze? Hopper i Aelita, czy też ich nagrania, już wcześniej wyszli ze strychu, ale dziewczyna nie podążyła za nimi.


       Odkrywanie zawartości dziennika profesora już jej nie interesowało. Chciała tylko wrócić do domu i ostrzec pozostałych, że Xana żyje.


       Na podłodze, przy dziewczynie Odd ciągle spał z otwartymi ustami, jego klatka piersiowa poruszała się rytmicznie.


- Nie możesz się obudzić? - wyszeptała do niego Yumi, delikatnie potrząsając go za ramię. - Nawet nie wiesz jak bardzo ciebie potrzebuję. - Odczekała chwilę, a gdy nic się nie stało, potrząsnęła nim używając całej swojej siły. - Wstawaj, Odd, proszę! Ja nie żartuję.


- Hę? - odpowiedział chłopak, najpierw otwierając jedno oko, później drugie. Gwałtownie przyłożył swoje ręce do głowy, jakby bał się, że zaraz wybuchnie.


- Czuję się jakby przejechał mnie walec...


   Nie udało mu się dokończyć wypowiedzi. Yumi opadła na kolana i mocno go uścisnęła. Łzy radości spłynęły jej po policzkach. Już nie była sama!


-Hej, nie tak mocno - wydusił Odd. - Dusisz mnie...


Chłopak wyprostował się i rozejrzał się dookoła siebie z ciekawością.


- Gdzie jesteśmy? W Pustelni? Jak na styczeń to jest ciutkę za ciepło...


- Mhm. Teraz mamy czerwiec. Trzeci czerwca tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego czwartego.


- O rany! Szalony naukowiec Jeremie zbudował maszynę podróżującą w czasie tak jak w tym filmie "Powrót do przyszłości"? Jeśli użył samochodu to mam nadzieję, że wybrał jakiś sportowy jak Ferrari albo Porsche albo...


       Yumi parsknęła śmiechem i zakryła przyjacielowi usta, aby go uciszyć. To naprawdę był Odd, którego znała. On nigdy nie przegapił okazji do żartu!


       Dziewczyna wyjaśniła mu sytuację, opowiedziała mu o Lustrze i o tym, czego dowiedziała się o przeszłości Aelity i Hoppera. A po tym, przekazała mu wiadomość najgorszą ze wszystkich: Xana.


- Teraz pamiętam! Eva Skinner! - wykrzyczał Odd, który do tej pory siedział cicho. - Poszedłem do jej domu, aby się z nią spotkać i ona była Xaną. Pocałowała mnie i... Od tej chwili wszystko mi się miesza.


- Eva? Xana opętał i ją? W takim razie mamy duży problem. Minął już cały dzień odkąd straciłam kontakt z Jeremiem. Nie możemy nawet ostrzec go przed niebezpieczeństwem!


- Wiesz przecież, że potrafią o siebie zadbać - zapewnił ją Odd z uśmiechem. - Bardziej martwię się o coś innego. Nie wytłumaczyłem jeszcze wszystkiego. Poszedłem zobaczyć się z Evą, ponieważ znalazłem dziwną kartę pamięci. Mężczyzna z psami upuścił ją, gdy zaatakował mojego ojca. Było na niej zapisane  nagranie pokazujące matkę Aelity. Była przywiązana do krzesła, była więźniem!


- Nie wiem co o tym myśleć. Ale chcesz poznać coś równie dziwnego? Twój ojciec i moi rodzice... Hopper ich znał! Słyszałam jak rozmawiał z Aelitą o nich kilka godzin temu, cóż, kilka godzin temu był czerwiec tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty czwarty. Jak to w ogóle możliwe?


       Z każdym nowym odkryciem pojawiało się jeszcze więcej tajemnic.


- Osobiście sądzę, że powinniśmy zająć się naszym najważniejszym problemem... - powiedział Odd rozglądając się dookoła ze zmartwioną miną.


- Xaną?


- Nie - odpowiedział bardzo poważnym tonem. - Jedzeniem. Minęły całe wieki od mojego ostatniego posiłku.


       Yumi poczuła jak jej brzuch skręca się z głodu. Odd miał rację; nie miała nic w ustach odkąd weszła do Lustra. Jednakże nie mogli niczego tutaj zjeść, prawda? Byli zwirtualizowani, nie mieli fizycznego ciała i...


- Poszukajmy czegoś do jedzenia - powiedział Odd, wstając.


 


***


 


       Drzwi skanera otworzyły się z brzękiem, a żołnierz runął na ziemię. Dwójka jego kolegów z drużyny była gotowa do złapania go, dzięki czemu nie uderzył się w głowę podczas upadku.


       Hannibal Mag obserwował go, podczas gdy żołnierze położyli go na podłodze, a Memory przykucnęła przy nim ze stetoskopem, aby zbadać jego funkcje życiowe.


- To trzeci mężczyzna, którego wysłaliśmy do Lyoko - zauważył Mag. - A jego stan jest taki sam jak u pozostałych.


Memory wyjęła stetoskop z uszu i przytaknęła.


- Tak - stwierdziła. - Ciągle żyje, ale jest w szoku.


- Ale dlaczego?


       Kobieta wstała i uśmiechnęła się nieśmiało. Mag od razu zrozumiał i gestem wskazał jej, aby poszła za nim. Oboje wsiedli do windy i wjechali na parter fabryki, po czym weszli do namiotu. W środku, Mag zdjął swoje buty i usiadł na miękkiej poduszce. Podniósł srebrny dzbanek do herbaty, z którego wytrysnął cienki strumień jasnej, aromatycznej cieczy. Kelner był dokładny. Przyniósł herbatę punktualnie na piątą. Hannibal nalał sobie jej trochę do filiżanki i posmakował gorzkiego płynu. Nie zapytał Memory czy chciałaby się napić, a ona stała i cierpliwie czekała.


- Co się z nim stało? - zapytał po chwili.


- Uważam, że to z powodu wirtualizacji - odpowiedziała kobieta. - Kiedy ludzie się wirtualizują, ich ciała całkowicie się rozpadają, a komputer przenosi dane do Lyoko i ich tam rekonstruuje.


- Przejdź do sedna - rozkazał Mag, te techniczne szczegóły nie interesowały go ani trochę.


- Gdy ich ciało rekonstruuje się w wirtualnym świecie, komputer nie bazuje na jego fizycznym wyglądzie, a zamiast tego używa ich własnych, podświadomych wyobrażeń siebie. Mówiąc krótko, w Lyoko, wszyscy przyjmują wygląd, który współgra z ich uczuciami oraz własnym wyobrażeniem samych siebie. W ten sposób, w Lyoko, każdy przyjmuje swoją prawdziwą formę, która jest zupełnie inna w porównaniu do tej z naszego świata.


       Mag wypił herbatę.


- Połączyłam te kilka rzeczy - Memory kontynuowała wyjaśnienia. - Obraz Lyoko, który widziałam oczami jednego z żołnierzy. Wszyscy przybrali potworny wygląd. Jeden, przykładowo, zmienił się w wielkiego pająka, a inny w dziecko, które wydawało się być całkowicie zagubione i oblepione żółtą substancją wyglądającą jak... Wymiociny.


- Obrzydliwe - skomentował Mag, krzywiąc się zdegustowany. - Nie dziwi mnie dlaczego byli w szoku.


- Tak. Trudno nam jest stawić czoła naszym największym lękom i zaakceptować samych siebie. Ci żołnierze popełnili wiele różnych przestępstw. A kiedy Lyoko każe im spojrzeć rzeczywistości w twarz, załamują się i nieruchomieją.


- I stają się całkowicie bezużyteczni! - krzyknął przywódca Zielonego Feniksa, zrywając się z poduszki, po czym zaczął chodzić tam i z powrotem.


       Jego ludzie musieli wejść do piątego sektora, rdzenia Lyoko i otworzyć przejście, dzięki któremu będzie można połączyć się z Pierwszym Miastem. Ale jak mogliby ukończyć to zadanie z sukcesem, skoro nieruchomieją, gdy tylko postawią stopę w wirtualnym świecie?


- Przy odrobinie szczęścia - mruknął Mag. - Inna jednostka może mieć większą szansę.


- Ja... Nie... - powiedziała Memory, patrząc na niego niepewnie. - Nie sądzę, aby to...


- Spróbuj. Wyślij kolejną grupę żołnierzy do Lyoko, aby zobaczyć, co się stanie. Jeśli to nie zadziała, kontynuuj doświadczenie. Może wpadniesz na jakiś użyteczny pomysł.


- Tak jest.


- Chcę szczegółowy raport na jutro rano. I powiedz Grigoriemu Nictapolusowi, żeby przyszedł. Musimy znaleźć rozwiązanie tego problemu.


       Memory wyszła z namiotu, lekko się ukłoniła i zostawiła Maga samego, patrzącego niewzruszenie na duży, szmaragdowy gobelin. Nienawidził tej fabryki. Była wypełniona pyłem i sadzą. To nie było miejsce odpowiednie dla kogoś jego klasy.


 


***


 


   - Znowu czuję się jak człowiek - powiedział Odd, ocierając usta rękawem.


   Yumi zlustrowała go spojrzeniem.


   - Prawda jest taka, że gdy jesz to faktycznie stajesz się zwierzęciem. Totalnie opróżniłeś lodówkę Hoppera.


- Lodówkę Hoppera... Z 1994 roku! Mówię ci, nawet nie zauważy.


       Chłopak podniósł się ze krzesła i otworzył drzwi ogromnej lodówki, która zabierała najwięcej miejsca w kuchni. Oczy Yumi o mało co nie wyszły z orbit. Trzymając w jednej ręce skrzynkę kontrolną, Odd pożarł połowę zimnego kurczaka, kanapkę z serem i szynką, resztki lazanii i kawałek jabłecznika. Jednak te wszystkie wymienione potrawy stały na swoim miejscu: kurczak, zapakowany w przeźroczystą folię; lazania na talerzu... Wszystko wyglądało na nieruszone. To było niesamowite.


- Widzisz? - powiedział Odd, mrugając do niej. - I spójrz na stół!


Teraz, gdy chłopak nie dotykał już posiłku, pobrudzone naczynia oraz pomarszczone serwetki zrobiły się przeźroczyste.


- Tadam! - zawołał ze śmiechem. - Ta skrzynka jest fantastyczna! To o wiele przyjemniejsze od zmywania naczyń.


- Zupełnie jak powiedział Xana - zauważyła Yumi. - Skrzynka nawigacyjna Lustra pozwala nam na dotykanie wszystkiego co chcemy, ale jednocześnie nie możemy niczego zmienić w tym świecie. Tutaj nic nie jest prawdziwe. Wszystko jest wirtualne.


 - Ale te jedzenie jest naprawdę dobre - stwierdził jej przyjaciel, gładząc się po brzuchu. - Chociaż, jak tak teraz o tym myślę to te jedzenie jest przeterminowane od ponad dziesięciu lat. Mam nadzieję, że nie rozchoruję się od tego.


       Yumi ciągle obserwowała stół, z którego naczynia zdążyły już zniknąć. Wirtualne czy nie, jedzenie naprawdę było dobre. I woda też. Sama nie wiedziała jak bardzo była spragniona dopóki nie wypiła całej butelki.


- Dobra! - wykrzyknęła. - Skoro już się posililiśmy, musimy zdecydować się, co teraz zrobimy. Zostaliśmy uwięzieni w tym fragmencie przeszłości i nie możemy przekazać pozostałym, że Xana jest wolny. I że ten komputerowy potwór mógł już zacząć niszczyć wszystko po kolei.


- Właśnie - przytaknął Odd. - Masz jakiś plan?


- Możemy cały czas trzymać przycisk przewijający do przodu. Lustro jest czymś w rodzaju filmu DVD, więc jeżeli będziemy mieć odrobinę szczęścia, to dotrzemy do miejsca, w którym film się skończy...


- ... I powrócimy do prawdziwego świata. Jak dla mnie to brzmi całkiem nieźle.


Odd podszedł do niej i chwycił ja za rękę.


- Mocno się trzymaj - polecił.


Następnie nacisnął guzik.

 
 
Dodane przez JaToAAA dnia luty 24 2016 18:07:47
0 Komentarzy ˇ 685 Czytań Drukuj
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Cytat tygodnia
„Miło że przyszło was dziś tak wielu.”
~Jim Morales
Odcinek pilotażowy
„Xana się budzi”
Shoubox 2.0
Czyli KodLyokowy serwer Discorda. By do niego dołączyć wystarczy kliknąć tutaj.
Kalendarz Fandomowy
Najbliższe fandomowe święto:
Dzień Anthei
Data: 26 maja
Lyokowy Kalendarz Adwentowy
Wszystkie opowiadania z zeszłorocznego kalendarza adwentowego znajdziecie tu
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Lowca Rakow cztery i pol
14/11/2019 22:17
A widział może ktoś to? http://kodlyoko.hpu.pl/ne
ws.php?readmore=518


Lyokoheros
14/07/2019 21:05
Hm... ktoś ostatnio coś komentował? Bo znowu nie mogę ostatniego komentarza znaleźć...

Lyokoheros
06/04/2019 17:21
Właśnie zaczęło sie wspólne oglądanie 74 odcinka, serdecznie zapraszam: https://www.watch2gether.
com/rooms/pdp-yv6ih5010r6
vvvlzoo


Lowca Rakow cztery i pol
22/02/2019 23:13
Podobno Centrum wypuściło jakiś ekskluzywny wywiad ostatnio...

Lyokoheros
15/02/2019 02:09
Już jutro (właściwie dziś wieczorem, pewnie późnym) pojawią się opowiadania z pisania na setkę - choć niestety były tylko dwa smiley

Lyokoheros
09/11/2018 18:33
Hm... ktoś ostatnio jakiś nowy komentarz dał? Bo widzę, że jest nowy, ale nie mogę go namierzyć...

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
ekstremalnie późno to zdążę dokończyć.

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
Ech, że też nie zauważyłem, że mi ucięło. Chciałem napisać "kolejny dzień". No mniej więcej, bo rano wyjeżdżam do rodzinki i nie wiem dokładnie o której wrócę, ale o ile nie będzie to

Ananasims
01/11/2018 00:43
K? "Kilka"? "Kwadrans"? "Kwartał"?

Lyokoheros
01/11/2018 00:27
No... trochę jeszcze będziecie się musieli uzbroić w cierpliwość niestety - prace nad gazetką niestety mi się nieco wydłużają i choć miała być do północy to... cóż obawiam się, że przesunie się to o k

Jacks_
29/10/2018 23:30
No to czekamy smiley

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
bardziej będę skupiał na KLPX, wiadomo, ale to tak niemal równolegle i ponieważ z tamtym rozdziałem zostało mi mniej pracy to może wyjść przed 11 rozdziałem KLPX.

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
prostu muszę jeszcze dopracować... no i jest to akurat jeden z ważniejszych jego rozdziałów - ze sceną, która w drugim fandomie spokojnie może być uznana za najbardziej wyczekiwaną. Znaczy i tak się

Lyokoheros
29/10/2018 18:36
Tylko, że porzucania zaczętego dzieła jest... trochę średnie delikatnie mówiąc. I nie, 21 rozdział KE czyli Kodu Equestria. Moje inne opowiadanie, tylko że akurat multiwersowe, którego rozdział po p

Xanadu
29/10/2018 18:16
Tak w ogóle to nie przestałem pisać, tylko że wolę się skupić na własnych pomyslach. Może założę sobie wattpada i coś tam niedługo wrzucę, ale na kod Lyoko nie mam ochoty, ani czasu.

Jacks_
29/10/2018 16:39
21? Chodzi Ci o 11 rozdział drugiego tomu Powrotu Xany?

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
(w tym na pewno NMS) -> jak będę miał na 2 tygodnie do przodu do publikację to wtedy inne rzeczy.

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
Icebreaker) -> kilka nowości omawianych obecnie z Wojownikami (znaczy tu ponownie skupiłem się na wiadomościach, więć rozmowy trochę jakby stanęły) -> potem ewentualnie jakieś inne pisanie

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
które to opóźniły). Generalnie na chwilę obecną przyjąłem sobie następujący priorytet projektów: Wiadomości Kadic -> KLPX i 21 rozdział KE (+w trakcie trochę Past Sins i przejrzenie Expulsion oraz

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
Chyba stroną chciałeś powiedzieć. A idą... no na chwilę obecną to stoją. Mam obecnie nieco roboty na studiach i skupiłem się na Wiadomościach Kadic na tę chwilę (a były pewne problemy techniczne,

Archiwum

Copyright © 2012
Powered by v6.01.6 © 2003-2005Leviathan by:
1017799 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie