Kod Lyoko Powrót Xany - przygoda dopiero się zaczyna!
Nawigacja
Strona Główna
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Projekty KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie!
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Intro
Lyokopedia - artykuły
Forum
Archiwum cytatów
Linki
Download
Galeria
Kontakt
Szukaj
Najczęściej Zadawane Pytania
Działalność KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Kod Lyoko Powrót Xany - zaginione opowieści
Odcinki online
Lyokopedia
Kalendarz Fandomowy
Lyokoinkubator - wspieranie działalności fanowskiej
KLPX TV
Powrót Do Przeszłości
Klub LyokoWeterana
Zlot dla Poznania
Ocenialnia blogów i opowiadań
Opowiadania i tłumaczenia
Operacja Republikacja
Kod Lyoko Powrót Feniksa - tłumaczenie
Kod Lyoko Armia Nicości - tłumaczenie
Opowiadanie "Kod Equestria"
Opowiadanie "Nasza Mała Sunset"
Gra wyobraźni w systemie Lyoko
Konto na chomikuj
Wiadomości Kadic
Stare forum Powrotu Xany
Historia
Konkurs comiesięczny
Regulamin ogólny
Lista trwających konkursów
Lista zwycięzców
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec)
Obecny konkurs(sierpień)
Obecny konkurs(wrzesień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty-marzec)
Obecny konkurs(kwiecień-czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Archiwum konkursów
System punktowy
Zasady
Członkowie i wyniki stronnictw
Poradnik zdobywania punktów
Wyzwania tygodnia
Najlepsze stronnictwo marca:
Jeremie
(1226 punktów)

Najlepszy użytkownik miesiąca:
Jasiu Lyoko
(15 punktów w miesiącu)
Członek stronnictw:
Jeremie
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 150
Najnowszy Użytkownik: Szymonixo2007
Najnowsze rozdziały
Projekt: Gołębie - akt III
Nasza Mała Sunset - rozdział 11: "Wspólne Święta"
Pamiętnik Milly - wymazany wpis
Sztuka Miłości
Pamiętnik Gustave'a
Płonące Imperium Dionizosa
Waterloo
12 Porażek Jima Moralesa
Armia Nicości - rozdział 14: "Podstęp Jeremiego"
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "Ostatni dzień razem"
Kod Equestria - rozdział 21: "Spotkanie Po Latach"
Powrót Xany księga II - rozdział 11: "Lung"
Na Forum
Najnowsze Tematy
Dziennik zmian i ost...
Wyzwania tygodnia
Scyfozoa
Aelita
Ashes Odrodzeni z Lyoko
Najciekawsze Tematy
Zgadnij kto to [307]
Niekończąca się h... [273]
Dziennik zmian i ... [179]
X czy Y [143]
Wyzwania tygodnia [116]
Ostatnie Artykuły
LyokoSystem
Projekt Kartagina
Custodes Romae
Smocza Unia
Projekt: Gołębie - a...
Prawa i dokumenty
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Manifest działalności KLPX
Skrócony regulamin strony
Regulamin bitwy opowiadań
Regulamin konkursów comiesięcznych
System punktowy
Lista ostrzeżeń
Sprawy szczególnie warte uwagi
Petycja o kontynuowanie Kod Lyoko

Petycje o emisję Kod Lyoko:
Nie zapomnij podpisać się pod wszystkimi!
Przypominam też, że aby potwierdzić podpis należy kliknąć w link wysłany na wasz adres mailowy po wysłaniu podpisu pod petycją!

Formularze dotyczące działalności KLPX:
Łowca i Ofiara - rozdział 7 "Przeklęte Klucze"

            Wracając ze szkoły miałam sprawdzić pocztę. Zastanawiałam się, jak znajdę zapasowe klucze. Dlaczego nie zorientowałam się wcześniej, że ich nie mam? Nie dosyć, że cały plan szlag trafił, to jeszcze nie miałam jak wytłumaczyć się z braku kluczy. Ojciec mnie chyba udusi. O tyle dobrze, że nie miałam wtedy przy sobie portfela. Wtedy to mogłabym się nie pokazywać nikomu z rodziny na oczy przez dobry miesiąc. Jednak los potrafi zgotować niespodzianki. Szkoda, że dla mnie zawsze są one złe.

            Godzinę później stałam przy bramie od domu. Wpisałam kod, po czym podeszłam do drzwi. Zauważyłam coś w zamku. To, co tam było, zupełnie mnie zaskoczyło.

            Były to klucze, które zgubiłam podczas ucieczki z gabinetu.

             "Jak to możliwe? Kto je znalazł?" 

            Wpatrywałam się w zgubę i zorientowałam się, że została do niej dodana zawieszka. Była metalowa, w kilku miejscach pobrudzona czerwoną substancją.

            "To się nie dzieje naprawdę. To musi być sen."

            Zawieszka była wybrudzona czyjąś krwią. Miała wydziergane trzy litery. Każda była oddzielona kropką. Były to litery I, D oraz C.

- Czy to nie były inicjały tej zamordowanej dziewczyny? - zapytałam samą siebie. Od nadmiaru tego wszystkiego rozbolała mnie głowa.

            Zajmę się tym później. Przekręciłam klucz z różową kropką na środku i weszłam do domu.

            Właśnie wtedy zaczęła się jazda bez trzymanki.

 

- Masz mi dużo do wyjaśnienia - usłyszałam surowy ton dochodzący z salonu. Była to Veronica. Z pewnością zauważyła, że z jej pamiątki wakacyjnej zostały jedynie pokruszone odłamki. Jestem przekonana, że nie będzie chciała wysłuchać moich wyjaśnień. Znam tę wiedźmę od dłuższego czasu.

            Spojrzałam na nią, krzyżując ręce. Siedziała na fotelu, niczym pani profesor. Miedziane włosy spięte w wysokiego kucyka, okulary połówki, biała bluzka, czarna spódnica do kolan, podkreślająca jej zgrabną figurę i czarne szpilki - cała ona. Z wyglądu może i jest ładna, ale za ładnym ciałem kryje się największy diabeł, jaki mógłby istnieć.

- Mów. Chcę to mieć za sobą - oświadczyłam, nie wierząc w to, co mówię. Odpuszczam i wysłuchuję kazań Veronici... co jest ze mną nie tak?

- Pytanie pierwsze. Dlaczego twoje klucze zostały w drzwiach? Zdajesz sobie sprawę, że w ten sposób mogliśmy zostać okradzeni przez kogokolwiek? Masz wielkie szczęście, że musiałam się wrócić do domu po dokumenty do pracy...

Klasyk. Historyjki o jej wielkiej dobroci i wypominanie mi każdej złej rzeczy zawsze muszą być.

- Pytanie drugie. Kto ci pozwolił wejść do naszego pokoju?

- Ten dom nie należy do ciebie, nie zapominaj o tym - odpowiedziałam, powoli tracąc cierpliwość. To, że ma dobrze płatną pracę i dach nad głową nie czyni z niej właścicielki. Dom pierwotnie należał do moich dziadków, a teraz jest mojego ojca, ale nigdy nie będzie tej rudej szmaty.

- Pytanie trzecie - kontynuowała Veronica, powtrzymując się od potężnego krzyku. -  Jakim prawem rozbiłaś moją wazę, bezczelna gówniaro?! - zapytała, a wręcz krzyknęła.

Znowu będę musiała kłamać. Pomimo, że naprawdę jej nienawidzę, to będę źle się z tym czuć.

- Był przeciąg i spadła na ziemię. Uwierz mi, że nie chciałam...

- Jak zawsze. Wszystko się dzieje samo - przerwała Veronica, po czym zdjęła okulary, udając wielkie zażenowanie, jakby to ona, a nie moja biologiczna matka mnie wychowała.

- Jaka tym razem będzie kara?

- Żadna - odpowiedziała, po czym głośno westchnęła. - Szkoda mi ciebie. Żeby przez pięć lat nie mieć matki i być wychowana przez własnego ojca na taką zdemoralizowaną dziewuchę.

- Ojciec mnie wychował na porządną dziewczynę. Każdemu zdarzają się upadki. Przynajmniej mi pomógł i załatwił mi nową szkołę, zamiast wysyłając mnie do poprawczaka...

- A tak powinien zrobić.

            Słysząc te słowa z jej ust w środku cała się zagotowałam. Miałam ogromną ochotę jej porządnie przyłożyć w zęby. Żeby zrozumiała, jaka jestem naprawdę. Może wtedy przestałaby wygadywać takie bzdury.

            Ale nie. Nie dam się tym razem sprowokować. Nie pozwolę jej wygrać.

            Wzięłam głęboki wdech, po czym pokazałam jej środkowy palec na pożegnanie, a następnie poszłam do swojego pokoju. Zamknęłam się i położyłam na łóżko. Chwilę później zasnęłam.

 

***

 

            Koszmar z Lyoko znowu się powtórzył. Przyglądałam się walce z młodszym ode mnie przeciwnikiem. Zdałam sobie sprawę, że nie potrafię zbyt dobrze walczyć. Nieważne, że go pokonałam -  większość moich ruchów była przewidywalna. Jakbym nigdy nie była w tym wirtualnym świecie.

- Lepiej znajdź tego chłopaka i go ostrzeż, zanim będzie za późno. Nie siedzę bezczynnie... - szepnął mi do ucha zupełnie inny głos niż poprzedni. Był pełen zimna i chęci mordu, w przeciwieństwie do poprzedniego, który błagał mnie o jego znalezienie. Nie zdążyłam nawet dowiedzieć się, kto to powiedział, ponieważ był już koniec walki. Zanim się obudziłam, zobaczyłam powoli znikający, cyfrowy zarys mnie samej.

 

***

 

            Otworzyłam oczy przerażona tym, co usłyszałam we śnie. Jakby ktoś mnie ostrzegał przed kolejnym morderstwem w Kadic.

            To nie może być możliwe. Ja nie mogłam usłyszeć zabójcy tej niewinnej niczemu dziewczyny.

- Melanie? -ktoś delikatnym głosem powiedział moje imię. Odwróciłam się. To była Monica.

- Co tutaj robisz?

- Twoja macocha mnie wpuściła. Nie mam zamiaru siedzieć i gnić w tym pokoju - wyjaśniła, zamykając drzwi.

- A nie miałaś oglądać Wspaniałego Stulecia?

Monica machnęła ręką.

- Była powtórka ostatniego odcinka, a dobrze wiesz, jak ja go strasznie przeżywałam. Poza tym muszę ci coś powiedzieć, czego się dowiedziałam na temat tego samobójstwa sprzed dwóch tygodni.

            Wytrzeszczyłam oczy z zaskoczenia. Monica zainteresowała się tą sprawą? Przecież wcześniej mi nawet nie wierzyła, że to nie mogło być samobójstwo.

- No to dawaj.

- Dziewczyna nazywała się Ines De Canberro. Miała problem... co ci tak zrzedła mina? Mam coś na twarzy? - Callietne przerwała swój monolog.

- To musi być przypadek... - szepnęłam przerażona. Zakryłam twarz rękami, próbując wszystko poukładać w głowie.

- Hej, co się dzieje? Znałaś ją? - zaczęła wypytywać Monica.

- Nie - wydusiłam po chwili milczenia. - Po prostu... - kontynuowałam, jednak przez gardło nie mogły mi przejść żadne słowa na to, czego właśnie się dowiedziałam. Zdawałam sobie sprawę, że istnieje taka opcja, jak przypadek, jednak myślę, że zbliżam się do odkrycia mordercy.

            Wstałam i wzięłam klucze leżące na biurku. Pokazałam Monice zakrwawioną zawieszkę z inicjałami.

- Myślisz, że...

- Tak. To może być od mordercy.

            Siedziałyśmy w milczeniu. Obydwie byłyśmy w ogromnym szoku. Czy to mogło być ostrzeżenie? Mogę być następna do odstrzału dla nieznanego francuskiego kata?

- Mell, przepraszam, że z początku nie wierzyłam, że to mogło być zabójstwo.

- To nie jest teraz istotne. Mów dalej co wiesz o dziewczynie.

- Dobra - odpowiedziała, po czym zaczęła dalej mówić. - Ines miała problemy ze swoją klasą. Jak myślisz, w kim była zakochana?

- Giacom? - palnęłam pierwsze, lepsze imię, jakie przyszło mi do głowy. Callietne od razu się skrzywiła.

- W nim się nie da. Zakochała się w twoim koledze, jak mu tam...

- Franz?

- No właśnie w nim - odpowiedziała. - Przez jakiś czas byli ze sobą, jednak zerwali przez ciągłą zazdrość Ines.

- Skąd ty to wiesz? - zapytałam.

- Od jego kolegi. Ciężko nie wiedzieć, z kim on się zadaje.

- I wszystko ci wyćwierkał? On nawet cię nie zna.  

- Odrobina szantażu jeszcze nikomu nie zaszkodziła - wyjaśniła, uśmiechając się złośliwie.

- Przerażasz mnie.

- Nie martw się. Czasami zadziwiam samą siebie.

 

***

            Przez kawałek nocy nie mogłam zasnąć. W ciągu jednego dnia dowiedziałam się więcej, jak przez całe dwa tygodnie. Z jednej strony to dobrze, że Monica zainteresowała się tą sprawą. Jednak to do niej niepodobne. Ona żyje w swoim świecie - seriale, projektowanie, romanse. Skąd w niej taka nagła zmiana?

            Jednak nie przez to miałam problem z zaśnięciem. Cały czas myślałam o zawieszce. Miałam ogromną nadzieję, że jest to przypadek, albo że te zaschnięte plamy były farbą. Jednak wszystko świadczyło przeciwko temu. Zastanawiałam się też, kto mógłby przynieść te klucze. Równie dobrze mogłabym podejrzewać całą Francję o coś takiego.

            Do szukania mordercy dołączyła zagadka tej zawieszki. Czego mam się jeszcze spodziewać? Kolejnych trupów, wybuchu sali czy podpalenia domu?

            Nie, nie mogę tak myśleć, bo jeszcze wykraczę te wszystkie nieszczęścia.

 

***

 

            Siedziała na drzewie, które miało najwięcej liści, dzięki czemu nikt nie zdołał jej zauważyć. W miarę możliwości wyglądała zza swojej kryjówki na rozległą drogę, krzaki i kilka mniejszych drzew. Oczekiwała, jak przejdzie kolejna ofiara. Jej misją było zabicie wszystkich, którzy przegrali. Nie mogła pozwolić, aby ktoś zauważył jej obecność.

            Pozorowała swoje samobójstwo tak, jak tylko mogła. Ale wszystko zepsuła. Jedna dziewczyna zaczęła węszyć wśród jej śmierci. Irytowało ją to. Dała jej nawet zakrwawioną zawieszkę, żeby przestała szukać i zajęła się swoim życiem. Nigdy nie lubiła być w centrum uwagi, dopóki nie spotykała się z nim. Jedynym, którego kochała bezgranicznie. Wtedy czuła smak władzy. Nikt nie śmiał się sprzeciwić jej i jej ukochanemu. Podobało jej się to. Nie mogła znieść tego uczucia, kiedy ją zostawił. Była w ogromnym szoku. Dbała o związek najlepiej, jak umiała. Czasami zachowywała się jak suka, jednak nie przeszkadzało to nikomu. Tak przynajmniej myślała.

            Teraz jej misją było zabijanie. Otrzymała nowe życie od swojego pana. Nie mogła tej szansy zmarnować. Nie mogła popełnić tego samego błędu, jak ze swoim związkiem. Wiedziała o tym doskonale.

            Usłyszała trzask łamiącej się gałęzi. Przygotowała łuk i jedną strzałę. Delikatnie wyjrzała zza liści. Strach walczył z ekscytacją. Jeżeli byłaby to jedna osoba z przegranych, to zabiłaby pierwszą ofiarę pierwszego dnia jej pobytu na ziemi. Jednak nadzieje minęły w chwili, kiedy zapadła ogromna cisza. Jakby całe miasto wyciszyło się właśnie w tej chwili.

Zrezygnowana opuściła strzałę i oparła się o gałąź, próbując nie zasnąć. Wiedziała, że musiała mieć oczy dookoła głowy, bo jeden maleńki błąd mógł zniszczyć piękny domek z trupów, który stopniowo zaczęła budować.  

 
 
Dodane przez Azize dnia wrzesień 19 2016 00:09:38
5 Komentarzy ˇ 553 Czytań Drukuj
 Komentarze
Metanol dnia wrzesień 25 2016 16:19:23
Jak zwykle rozdział przeczytałem tuż po publikacji, a za komentowanie biorę się po jakimś czasie, tak więc po kolei:

1. Krew na kluczach.
Jak to możliwe, że Veronica ich nie zauważyła? Ta krew stanowiłaby dla niej idealny preteskt do przyczepienia się do Melanie.
2. Ines.
Trochę niekonsekwentnie oddałaś charakter tej postaci. Przed przemianą była spokojną dziewczyną nikogo niekrzywdzącą i zakochaną w swoim chłopaku, który pokazał jej Lyoko jak można wywnioskować z 4 części Areny. Tutaj natomiast
Nigdy nie lubiła być w centrum uwagi, dopóki nie spotykała się z nim. Jedynym, którego kochała bezgranicznie. Wtedy czuła smak władzy. Nikt nie śmiał się sprzeciwić jej i jej ukochanemu. Podobało jej się to. Nie mogła znieść tego uczucia, kiedy ją zostawił. Była w ogromnym szoku. Dbała o związek najlepiej, jak umiała. Czasami zachowywała się jak suka, jednak nie przeszkadzało to nikomu. Tak przynajmniej myślała.
Ciekaw jestem jak to nagniesz, by wszystko sie zgadzało z 4 areną.
Azize dnia wrzesień 25 2016 19:38:12
1. Nie miała do tego głowy, bo była mowa, że wróciła się po dokumenty.
2. Ktoś tu zapomniał o Xanie według Natusiowych pomysłów smiley
Miko Medi dnia wrzesień 25 2016 21:06:19
No właśnie, gdzie jest Xana? Ja chce Xanę! AAA!!! I jeszcze więcej krwi, pourywanych kończyn i tego typu podobnych rzeczy.
Metanol dnia wrzesień 25 2016 21:15:56
Ty to musisz lubić Happy Tree Friends...
Miko Medi dnia wrzesień 25 2016 22:08:04
Raczej Dead Space, ale z tego Happy Tree Friends miałem chyba kiedyś zeszyt...
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Cytat tygodnia
„Nie przesadzaj, jest mała, nie musicie jej jeszcze tak szkolić. A rozpieszczenie to święte prawo wszystkich dziadków!”
~Michel Belpois
Nasza Mała Sunset
rozdział 11:
„Wspólne Święta”
Shoubox 2.0
Czyli KodLyokowy serwer Discorda. By do niego dołączyć wystarczy kliknąć tutaj.
Kalendarz Fandomowy
Najbliższe fandomowe święto:
Dzień Ulricha
Data: 14 lipca
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Lowca Rakow cztery i pol
14/11/2019 22:17
A widział może ktoś to? http://kodlyoko.hpu.pl/ne
ws.php?readmore=518


Lyokoheros
14/07/2019 21:05
Hm... ktoś ostatnio coś komentował? Bo znowu nie mogę ostatniego komentarza znaleźć...

Lyokoheros
06/04/2019 17:21
Właśnie zaczęło sie wspólne oglądanie 74 odcinka, serdecznie zapraszam: https://www.watch2gether.
com/rooms/pdp-yv6ih5010r6
vvvlzoo


Lowca Rakow cztery i pol
22/02/2019 23:13
Podobno Centrum wypuściło jakiś ekskluzywny wywiad ostatnio...

Lyokoheros
15/02/2019 02:09
Już jutro (właściwie dziś wieczorem, pewnie późnym) pojawią się opowiadania z pisania na setkę - choć niestety były tylko dwa smiley

Lyokoheros
09/11/2018 18:33
Hm... ktoś ostatnio jakiś nowy komentarz dał? Bo widzę, że jest nowy, ale nie mogę go namierzyć...

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
ekstremalnie późno to zdążę dokończyć.

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
Ech, że też nie zauważyłem, że mi ucięło. Chciałem napisać "kolejny dzień". No mniej więcej, bo rano wyjeżdżam do rodzinki i nie wiem dokładnie o której wrócę, ale o ile nie będzie to

Ananasims
01/11/2018 00:43
K? "Kilka"? "Kwadrans"? "Kwartał"?

Lyokoheros
01/11/2018 00:27
No... trochę jeszcze będziecie się musieli uzbroić w cierpliwość niestety - prace nad gazetką niestety mi się nieco wydłużają i choć miała być do północy to... cóż obawiam się, że przesunie się to o k

Jacks_
29/10/2018 23:30
No to czekamy smiley

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
bardziej będę skupiał na KLPX, wiadomo, ale to tak niemal równolegle i ponieważ z tamtym rozdziałem zostało mi mniej pracy to może wyjść przed 11 rozdziałem KLPX.

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
prostu muszę jeszcze dopracować... no i jest to akurat jeden z ważniejszych jego rozdziałów - ze sceną, która w drugim fandomie spokojnie może być uznana za najbardziej wyczekiwaną. Znaczy i tak się

Lyokoheros
29/10/2018 18:36
Tylko, że porzucania zaczętego dzieła jest... trochę średnie delikatnie mówiąc. I nie, 21 rozdział KE czyli Kodu Equestria. Moje inne opowiadanie, tylko że akurat multiwersowe, którego rozdział po p

Xanadu
29/10/2018 18:16
Tak w ogóle to nie przestałem pisać, tylko że wolę się skupić na własnych pomyslach. Może założę sobie wattpada i coś tam niedługo wrzucę, ale na kod Lyoko nie mam ochoty, ani czasu.

Jacks_
29/10/2018 16:39
21? Chodzi Ci o 11 rozdział drugiego tomu Powrotu Xany?

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
(w tym na pewno NMS) -> jak będę miał na 2 tygodnie do przodu do publikację to wtedy inne rzeczy.

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
Icebreaker) -> kilka nowości omawianych obecnie z Wojownikami (znaczy tu ponownie skupiłem się na wiadomościach, więć rozmowy trochę jakby stanęły) -> potem ewentualnie jakieś inne pisanie

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
które to opóźniły). Generalnie na chwilę obecną przyjąłem sobie następujący priorytet projektów: Wiadomości Kadic -> KLPX i 21 rozdział KE (+w trakcie trochę Past Sins i przejrzenie Expulsion oraz

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
Chyba stroną chciałeś powiedzieć. A idą... no na chwilę obecną to stoją. Mam obecnie nieco roboty na studiach i skupiłem się na Wiadomościach Kadic na tę chwilę (a były pewne problemy techniczne,

Archiwum

Copyright © 2012
Powered by v6.01.6 © 2003-2005Leviathan by:
1087946 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie