Kod Lyoko Powrót Xany - przygoda dopiero się zaczyna!
Nawigacja
Strona Główna
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Projekty KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie!
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Intro
Lyokopedia - artykuły
Forum
Archiwum cytatów
Linki
Download
Galeria
Kontakt
Szukaj
Najczęściej Zadawane Pytania
Działalność KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Kod Lyoko Powrót Xany - zaginione opowieści
Odcinki online
Lyokopedia
Kalendarz Fandomowy
Lyokoinkubator - wspieranie działalności fanowskiej
KLPX TV
Powrót Do Przeszłości
Klub LyokoWeterana
Zlot dla Poznania
Ocenialnia blogów i opowiadań
Opowiadania i tłumaczenia
Operacja Republikacja
Kod Lyoko Powrót Feniksa - tłumaczenie
Kod Lyoko Armia Nicości - tłumaczenie
Opowiadanie "Kod Equestria"
Opowiadanie "Nasza Mała Sunset"
Gra wyobraźni w systemie Lyoko
Konto na chomikuj
Wiadomości Kadic
Stare forum Powrotu Xany
Historia
Konkurs comiesięczny
Regulamin ogólny
Lista trwających konkursów
Lista zwycięzców
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec)
Obecny konkurs(sierpień)
Obecny konkurs(wrzesień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty-marzec)
Obecny konkurs(kwiecień-czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Archiwum konkursów
System punktowy
Zasady
Członkowie i wyniki stronnictw
Poradnik zdobywania punktów
Wyzwania tygodnia
Najlepsze stronnictwo marca:
Jeremie
(1226 punktów)

Najlepszy użytkownik miesiąca:
Jasiu Lyoko
(15 punktów w miesiącu)
Członek stronnictw:
Jeremie
Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 149
Najnowszy Użytkownik: WingedWhite
Najnowsze rozdziały
Armia Nicości - rozdział 14: "Podstęp Jeremiego"
Nasza Mała Sunset - rozdział 10: "Oczekiwanie"
Współpraca
Test
Bibliotekarz
Bibliotekarz
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "Ostatni dzień razem"
Tajemnicza Skrzynia
Narodziny
Prezent
Tylko test
Trochę za dużo baśni
Kod Equestria - rozdział 21: "Spotkanie Po Latach"
Powrót Xany - Zaginione Opowieści: "W Niewoli Królowej"
Powrót Xany księga II - rozdział 11: "Lung"
Na Forum
Najnowsze Tematy
Dziennik zmian i ost...
Wyzwania tygodnia
Scyfozoa
Aelita
Ashes Odrodzeni z Lyoko
Najciekawsze Tematy
Zgadnij kto to [307]
Niekończąca się h... [273]
Dziennik zmian i ... [176]
X czy Y [143]
Wyzwania tygodnia [115]
Ostatnie Artykuły
24.XII - "Muzyczne Z...
23.XII - "Czas odpow...
22.XII - "Niezłomna"
21.XII - "Za żelazną...
20.XII - "O jedną ka...
Prawa i dokumenty
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Manifest działalności KLPX
Skrócony regulamin strony
Regulamin bitwy opowiadań
Regulamin konkursów comiesięcznych
System punktowy
Lista ostrzeżeń
Sprawy szczególnie warte uwagi
Petycja o kontynuowanie Kod Lyoko

Petycje o emisję Kod Lyoko:
Nie zapomnij podpisać się pod wszystkimi!
Przypominam też, że aby potwierdzić podpis należy kliknąć w link wysłany na wasz adres mailowy po wysłaniu podpisu pod petycją!

Formularze dotyczące działalności KLPX:
Rozdział 14 - Most do Lyoko

       Ulrich znalazł się na placu Pierwszego Miasta i rozejrzał się wokół zaniepokojony. Eva Skinner zniknęła. Zostawił ją właśnie tutaj na bruku, nieprzytomną, a teraz zniknęła.

       Chłopak stanął naprzeciwko Xany i zacisnął pięści, gotowy do walki z nim.

- Gdzie ono jest?

Nieprzyjaciel uśmiechnął się.

- Chodzi ci o ducha Hoppera? Został w zamku. Te głupie nagranie nie jest nam do niczego potrzebne.

- Nie mówię o Hopperze tylko o ciele Ewy! Mówiłeś, że nic jej się niestanie.

- Ach, rozumiem. Nie sądziłem, że byłoby dobrym pomysłem je tu zostawiać. Moje potwory lubią się tu bawić i nie chciałem, by zraniły ją przez pomyłkę.

- Cudownie - westchnął sarkastycznie Ulrich. - To gdzie ją przeniosłeś?

Xana podniósł palec i we fragmencie chodnika przy fontannie zaczęła się robić dziura. Na początku gładkie płytki lekko wygięły się na boki, a następnie na ich miejscu pojawił się duży bąbel, który przypominał Ulrichowi skorupkę od jajka. Z jego środka powoli wyleciało coś na kształt dużej kołyski.

       Młodzieniec podszedł do dziwnego przedmiotu, a powierzchnia kołyski zrobiła się przeźroczysta. Ulrich zamarł. Był jednocześnie zaskoczony i przestraszony. W środku kołyski była Eva. Miała zamknięte oczy, a jej złote włosy leżały rozrzucone na błękitnej poduszce. Wyglądała jak wyjęta z obrazka z "Śpiącej Królewny". Tyle że Xana był programem. Czy znał tę bajkę? Może ta sztuczna inteligencja była czymś więcej niż pozbawionym uczuć potworem, z którym tyle razy walczył w Lyoko. Teraz Xana wydawał się być bardziej... ludzki.

- Śpi... - wreszcie wyszeptał.

- Pozazdrościć spostrzegawczości. Brawo - powiedział czarnowłosy, odchodząc i znikając jednej z uliczek. - Tutaj są! - krzyknął po chwili.

Ulrich szybko pobiegł w jego stronę. Droga wyglądała na uciętą w połowie przez rząd czarnych jak wilczy pysk cegieł.

- Chodźmy - powiedział Xana i ruszył w dół ciemną ścieżką.

Ulrich potruchtał za nim, zdumiony.

- Czemu ta czarna dróżka tak cię interesuje? - zapytał go.

Xana uśmiechnął się z politowaniem.

- Pamiętasz, co powiedziało nagranie Hoppera? Profesor przebudował Pierwsze Miasto, by nikt nie użył go jako broni, ale potem zorientował się, że to na nic. Więc odizolował je i zostawił w nim strażnika. Mnie.

Ulrich przytaknął. Pamiętał jeszcze jedną rzecz jaką Hopper powiedział. W przeszłości Aelita i Xana się przyjaźnili. Czy to była prawda?

- Miasto, w którym teraz jesteśmy - kontynuował chłopak. - Jest zamkniętą przestrzenią, całkowicie odseparowaną od Lyoko. Ale...

- Ale co?

- Jest pewien kanał, który łączy ze sobą te światy. Długi most zawieszony nad pustką, łączący Lyoko z Pierwszym Miastem.

Oczy Ulricha rozszerzyły się. W jednej chwili zmroził go strach.

- Hopper powiedział, że... - wyjąkał. - Że odizolował zamek...

Xana przytaknął.

- Widzisz ten rząd cegieł? Łączą zamek ze ścianą. A ściana jest barierą oddzielającą te dwa światy. Gdy tu przybyliśmy, stworzyliśmy ścieżkę przechodzącą przez nią. Dzięki niej Lyoko i Pierwsze Miasto ponownie się połączą.

"I w ten sposób zamek ponownie stanie się bronią" - pomyślał Ulrich. - "A ty będziesz mógł odzyskać swoją siłę i zniszczyć nasz świat."

Musiał go powstrzymać. Nawet jeśli nie miał bladego pojęcia jak to zrobić.

 

***

 

       Yumi skończyła rozwijać kabel elektryczny i za pomocą taśmy przylepiła go do ściany, aby nie wpadł do wody. Następnie powróciła do studzienki, która prowadziła powierzchnię i przyczepiła końcówkę kabla do swojego paska.

- Jestem! - krzyknęła.

       Gdy przychodziła tu wcześniej z Ulrichem i resztą, pomagali sobie wzajemnie łącząc ręce i tworząc w ten sposób stopień, dzięki czemu mogli dosięgnąć pierwszego, żelaznego szczebla, zawieszonego dwa metry nad ziemią. Ale Ulrich był teraz bardzo daleko.

       Z góry, profesor Hertz, która już wcześniej wyszła z kanału, zrzuciła na dół linę, przywiązaną do drzewa skomplikowanym węzłem i dała znak Yumi, żeby weszła.

       Dziewczyna wspinała się po niej zwinnie, aż poczuła powiew chłodnego powietrza na powierzchni. Kabel, który rozwijała w kanałach, kołysał się za nią jak długi ogon.

       Na zewnątrz powietrze było świeże i nie było czuć smrodu. Hertz rozłożyła nylonowe płótno ma wilgotnej ziemi, by zapobiec przemoknięciu materiałów. Siedziała teraz na ziemi i pracowała nad dużym, czarnym pudłem z parą szczypiec w dłoni.

       Yumi odczepiła kabel od paska i podała go kobiecie.

- Proszę - powiedziała. - Połączyłam go z panelem kontrolnym w pomieszczeniu gospodarczym, tak jak pani kazała.

- Dobrze - powiedziała profesor. - Co z Jimem?

- Wciąż jest na dole. Kończy sprawdzać, czy drzwi wodoszczelne są dobrze zamknięte.

       Yumi usiadła w milczeniu obok profesor, obserwując jej dłonie, pracujące z wielką precyzją i wprawą nad... bombą! Profesor Hertz mogła bez problemu ją stworzyć, jak gdyby nie było to nic specjalnego, przy użyciu zwykłych materialów z laboratorium oraz innych rzeczy, znalezionych tu i tam w szkole.

"To nie jest profesor Hertz" - przypomniała sobie dziewczyna. - "Tak naprawdę to major Steinback, agentka sił specjalnych. Zna się na materiałach wybuchowych i kto wie na jakich innych podejrzanych rzeczach..."

       Yumi usłyszała hałas, pochodzący z kanałów. Nachyliła się nad ciemną studzienką, która prowadziła do kanałów i uśmiechnęła się. Jim Morales próbował wejść na górę, ale nie potrafił zgrać swoich ruchów pomiędzy liną a szczeblami i ciągle się zsuwał.

- Zamiast tak stać i tak mi się przyglądać - sapnął nauczyciel. - Mogłabyś mi pomóc, wiesz?

- A czy nie jest pan wuefistą? - zażartowała dziewczyna.

- Tak, ale... Hmm, myślę, że zraniłem się w stopę...

- Ach, oczywiście...

Yumi podała mu rękę, pomagając nauczycielowi wyjść z paszczy kanałów, po czym Jim zdał im szybki raport. Dwa razy sprawdził kanalizację i wszystko było gotowe.

       Ostatecznie, profesor Hertz miała rację. Kimkolwiek była osoba, która zbudowała podziemne tunele łączące ze sobą Kadic, Pustelnię i starą fabrykę, ograniczyła się do rozbudowy podziemnego systemu kanałów, oddzielonego od reszty. Znajdowały się w nim wodoodporne drzwi, które odseparowywały szkolne kanały od tych w mieście. To oznaczało, że dzieci mogły ochronić się przed mężczyznami w czerni bez pogrążenia okolicy, a nawet i całego miasta w chaosie.

- Jesteśmy gotowi - powiedziała profesor Hertz.

Yumi przytaknęła.

- Jim, pomóż mi włożyć pokrywę na miejsce. Nie chcę, żeby woda wpływająca do kanałów wydostała się na zewnątrz i zrobiła nam jezioro z parku.

       W tym momencie, z krzaków wyłoniła się czyjaś sylwetka. To był Odd.

- Co ci się stało? - zapytała Yumi. - Wyglądasz jakbyś zobaczył potwora.

- Tak właśnie było - odpowiedział chłopak. - I kazał mi przekazać wiadomość. Straciliśmy Ulricha i Aelitę. Zielony Feniks przejął Pustelnię.

 

***

 

       Żołnierz brutalnie przyciągnął Jeremiego do siebie i ustawił go naprzeciwko jednego ze skanerów.

- Teraz cię zostawię, ale nie rób niczego głupiego.

       Jeremie nie miał najmniejszego zamiaru robić niczego głupiego, nawet przez myśl mu to nie przeszło. Poza tym w pokoju było jeszcze wielu innych żołnierzy, wszyscy uzbrojeni w pistolety maszynowe i ustawieni tak, że tworzyli koło otaczające skanery na drugim, podziemnym piętrze.

       Jeremie raz jeszcze przyjrzał się skanerom. Metalowe cylindry były połączone z sufitem za pomocą wielu splatanych, różnokolorowych kabli, które wyglądały jak korzenie jakiś dziwnych drzew rosnących do góry nogami. Miał wejść do Lyoko, by pomóc Zielonemu Feniksowi. Chciałby stanąć do walki, ale był sam, a ci ludzie mieli w rękach matkę Aelity. I byli gotowi ją zabić.

       Żołnierz przez chwilę zmagał się z więzami i po chwili Jeremie poczuł jak jego krew ponownie zaczyna krążyć w żyłach. Zaczął rozcierać nadgarstki. Jego krążenie było na tyle spowolnione, że teraz jego palce były blade i cały czas czuł nieprzyjemne mrowienie.

       Jeremie zrobił odważną minę i podszedł do skanera. Rozsuwane drzwi otworzyły się od środka, ukazując wąską, walcowatą kabinę oświetlaną ostrym, jasnym światłem. Gdy tylko wszedł do środka, drzwi zasunęły się za nim, a z głośników w skanerze popłynął głos Memory.

- Zaczynamy transfer. Zaraz pojawisz się na Pustyni w Lyoko. Będziesz musiał udać się do piątego sektora. Następnie...

- Wszystko już wiem - przerwał jej.

- W takim razie zaczynamy. Wirtualizacja!

       Jeremie poczuł pchnięcie w górę i odrzucił głowę w tył. Strumień gorącego powietrza uniósł jego włosy w stronę sufitu, a chłopak poczuł mocne zawroty głowy.

       Potem nieumiejętnie wylądował, potykając się o zakręcone końce jego śmiesznych, zielonych trzewiczków i opadł na kolana. Ciężko mu było utrzymać równowagę. Ale to był zwyczajny efekt bycia zwirtualizowanym. Trudno jest oczom i ciału przyzwyczaić się do nowego świata. I do swojego nowego wyglądu.

       Tak jak powiedziała Memory, znalazł się w sektorze pustynnym. Na przeciw niego rozciągał się pusty, piaszczysty płaskowyż, na którym gdzieniegdzie stały skały o ciemnej barwie. Gdzie by nie spojrzeć, piasek sięgał aż po horyzont - nie było żadnych wydm, a krajobraz wszędzie był taki sam. Już na pierwszy rzut oka było widać, że to fałszywa rzeczywistość, odległa od prawdziwego świata.

"Oto jestem. Po raz kolejny" - pomyślał z westchnięciem.

       Jeremie postanowił sobie kiedyś, że za żadne skarby nie wejdzie ponownie do Lyoko. Do czasu aż Hannibal Mag zmusił go do zmiany zdania.

- Uff... - westchnął, gdy wstał.

       Nastolatek obserwował swoje trzewiczki z zakręconymi końcówkami i nogi ubrane w rajstopy. Prócz tego miał na sobie zielony trykot, przewiązany paskiem z którego zwisał sztylet. Poczuł swoją twarz. Jego uszy wydłużyły się i z ich końcówek wyrastały kępki włosów. Na głowie miał głupią, małą, zieloną czapeczkę, która zakończona była małym piórkiem przyczepionym do jednego z boków materiału.

       To było nie fair. W Lyoko, Ulrich zamieniał się w samuraja, a Odd w niezwykle zwinnego człowieka-kota. Jeremie za to stawał się elfem. Śmiesznym, zielonym elfem w rajstopkach.

 

***

 

       Chłodny wiatr zaczął poruszać drzewa w parku w Kadic sprawiając, że Yumi zadrżała. Dziewczyna po kolei zaczęła się przyglądać swoim towarzyszom: Oddowi, Jimowi Moralesowi i profesor Hertz, która w całkowitej ciszy z powrotem zaczęła pracować nad swoim urządzeniem.

       Yumi nie mogła w to uwierzyć. Najpierw Jeremie, a teraz Ulrich, Eva i Aelita. Została tylko ona i Odd, we dwójkę musieli spróbować znaleźć rozwiązanie tego problemu.

- Co teraz? - szepnęła.

- Będziemy trzymać się planu - odpowiedziała jej Hertz, podnosząc na chwilę głowę, by spojrzeć jej prosto w oczy.

- Jakiego planu? - zapytał Odd.

       Kobieta zignorowała go. Następnie szczypcami chwyciła mały, czerwony kabel, jego końcówka była ucięta i ukazywała w środku metalowe druty.

- Szykujcie się - powiedziała Hertz. - Trzy, dwa, jeden...

Delikatnie połączyła koniec kabla z innym, wewnątrz plastikowej skrzynki stojącej naprzeciwko niej. Pojawiła się mała iskra.

- I lont zapalony - skomentowała Yumi.

W tej samej chwili, bomba eksplodowała.

       Spod ziemi słuchać było ryk, następnie pienienie się, a na końcu hałas wylewającej się wody.

       Yumi przyłożyła dłonie do ziemi i poczuwa wstrząsy. To działało.

- Kanały Kadic zostały oddzielone od tych w mieście - wyjaśniła, widząc zdumioną twarz Odda. - Właśnie zamknęliśmy przejścia, które łączyły je razem z fabryką, Pustelnią i pozostałymi kanałami.

- Aha... - przytaknął Odd.

- Profesor Hertz znalazła miejsce, w którym kanały Kadic przebiegały blisko rzeki i... wysadziliśmy ścianę tunelu.

- Więc mówisz, że ZALALIŚCIE KANAŁY?

- Właśnie. Nie możemy już spłukiwać toalet ani brać prysznica, ale przynajmniej będziemy pewni, że żołnierze Hannibala Maga nie zaskoczą nas atakiem spod ziemi.

- Łał!

- Ej, nic mi nie mówiłaś o prysznicach! - krzyknął Jim Morales, odwracając się do profesor Hertz ze zmartwionym spojrzeniem. - Jak niby pozbędę się teraz tego całego smrodu?

Gestem pokazała mu, by był cicho.

- Musimy natychmiast wrócić do szkoły i dokładnie przestudiować nasz plan obrony. Jak dobrze znam Maga, to pewnie porwał Jeremiego w konkretnym celu: by na powrót połączyć Lyoko z Pierwszym Miastem. A w takim przypadku mogę się założyć, że niedługo czeka nas kilka okropnych niespodzianek...

 

***

 

       Jeremie usłyszał w swoim uchu chichot. Podskoczył zdezorientowany. To było jakby ktoś umieścił w jego przewodzie słuchowym małego ptaszka, który szeptał do niego. Potem sobie przypomniał, że to było do przewidzenia. Tym razem to on był w Lyoko i to ktoś inny prowadził go z zewnętrznego świata. Memory.

- Słyszysz mnie? - zapytał głośno.

       Poczuł się trochę głupio mówić do powietrza na środku pustyni, ale gdy śmiech ucichł, usłyszał kobiecy głos.

- Tak, tak... Twój nowy wygląd jest... bardzo słodki.

Jeremie westchnął, czując się martwym w środku.

- Proszę o tym zapomnieć. Co mam zrobić?

Memory nie odpowiedziała. Jeremie poczuł jak ziemia zaczyna się trząść, a piasek naprzeciwko niego zaczął się poruszać, a następnie zapadać do środka, tworząc niebezpieczny wir.

       Ruchome piaski! Chłopak odskoczył. To nie mogło mieć nic wspólnego z Xaną lub jego potworami, ponieważ sztuczna inteligencja nie miała dostępu do Lyoko.

- Otworzyłam dla ciebie przejście - powiedziała po chwili Memory. - Powinno przenieść cię bezpośrednio do centralnego Rdzenia Lyoko.

       Jeremie zaczął drżeć. Memory chciała, żeby wskoczył do środka tego piaskowego wiru? Rozmyślał przez chwilę o tym, co się wydarzyło w trakcie ostatniej walki z Xaną. Z tego powodu pojawił się Hopper w postaci kuli energii i otworzył przejście do Serca Lyoko. Aelita i Odd byli w lodowym sektorze, a srebrny wodospad znajdujący się naprzeciw nich, zamienił się w wir prowadzący w ciemność. Przyjaciele wskoczyli do środka bez namysłu, ale byli oni wysportowani i zwinni. On z kolei...

"Wystarczy tego" - powiedział do siebie. - "Czy chcę czy nie, nie mam wyboru."

       Jeremie obejrzał piasek pod stopami. Wir zrobił się tak wielki, że zamienił się w coś w rodzaju żółtej trąby powietrznej, która sięgała wnętrza ziemi.

       Chłopak zacisnął palce na nosie, spróbował wykrzesać z siebie odrobinę odwagi i skoczył.

       Pustynia owinęła go milionami ziarenek pisaku twardymi jak skały, które rozcinały mu skórę i ubrania sprawiając, że krzyknął. Do jego ust dostał się piasek i zaczął go dusić, podczas gdy jego ciało było gdzieś niesione przez tornado, które im niżej go wciągało, tym silniejsze się robiło.

       Spadał i spadał, a gdy wreszcie poczuł, że znowu stoi na ziemi, otworzył oczy. Znajdował się w pomieszczeniu, które bardzo dobrze znał.

       Jeremie stał na kwadratowej platformie. Została ona wykonana z gładkiego i twardego materiału, przez podeszwy swoich elfich trzewiczków poczuł, że jest chłodna. Otaczał go Rdzeń Lyoko, cylindryczny szyb o ciemnoniebieskich ścianach, który rozciągał się bez końca we wszystkich kierunkach, nad nim i pod nim. Jeremiemu tak mocno zakręciło się w głowie, że aż upadł na kolana.

       W przeszłości, dokładnie na tej platformie Aelita użyła kodu swojego ojca, by wprowadzić antywirusa, zdolnego zniszczyć Xanę, prosto do Rdzenia Lyoko. Hopper poświęcił własne życie, by umożliwić córce wykonanie tego zadania.

"Oto jestem" - pomyślał Jeremie. - "W miejscu, gdzie wszystko się zaczęło i gdzie wszystko musi się skończyć."

- Co teraz? - zapytał.

- Gdzieś tutaj powinien być most - po chwili niepewnie odpowiedziała Memory. - Musisz przez niego przejść i otworzyć drzwi, które znajdziesz po drugiej stronie.

- Nie ma tu żadnego mostu! Nic tu nie ma! - zaprotestował Jeremie.

- Widzę, ale... eee... - głos gwałtownie mu przerwał.

       Chłopak podszedł do krawędzi platformy, pochylił się, by spojrzeć w dół, po czym gwałtownie cofnął się, przestraszony. Platforma wydawała się wyrastać prosto ze ścian, nigdzie nie było drzwi ani żadnych otworów. Utknął.

       Odwracając się, zobaczył, że pojawił się zawieszony w powietrzu, świecący ekran. Był to lekko przeźroczysty prostokąt, który unosił się mniej więcej metr nad platformą. Ekran był poziomo podzielony na dwie połowy. Na wyższej i jaśniejszej części było napisane słowo KOD. Druga i bardziej przeźroczysta połowa wglądała jak zwykła klawiatura od komputera.

       Chłopak dotknął klawisza palcem i na ekranie pojawił się napis: KOD: Q.

       Jeremie usunął tę literkę. Musiał się zastanowić, co powinien napisać. Co jest poprawnym kodem, który umożliwi mu wyjście z tego koszmarnego miejsca?

       Poczuł, że odpowiedź sama przyszła do jego palców. To miejsce było stworzone przez profesora Hoppera. To był prezent od niego dla córki.

       KOD: A... E... L... - zaczął wpisywać. KOD: AELITA.

       Ekran zamigotał dwa razy i zniknął.

       Stopy Jeremiego zaczęły unosić się nad platformą. Chłopak zamachał rękoma, próbując utrzymać równowagę, po czym zesztywniał, gdy poczuł jak jakaś niewidzialna siła pcha go w górę, do środka rdzenia. On latał. Kod Aelita zaprowadził go prosto do nieba.

 
 
Dodane przez JaToAAA dnia luty 02 2017 19:31:13
0 Komentarzy ˇ 543 Czytań Drukuj
 Komentarze
Brak komentarzy.
 Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Cytat tygodnia
„Miło że przyszło was dziś tak wielu.”
~Jim Morales
Odcinek pilotażowy
„Xana się budzi”
Shoubox 2.0
Czyli KodLyokowy serwer Discorda. By do niego dołączyć wystarczy kliknąć tutaj.
Kalendarz Fandomowy
Najbliższe fandomowe święto:
Dzień Anthei
Data: 26 maja
Lyokowy Kalendarz Adwentowy
Wszystkie opowiadania z zeszłorocznego kalendarza adwentowego znajdziecie tu
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Lowca Rakow cztery i pol
14/11/2019 22:17
A widział może ktoś to? http://kodlyoko.hpu.pl/ne
ws.php?readmore=518


Lyokoheros
14/07/2019 21:05
Hm... ktoś ostatnio coś komentował? Bo znowu nie mogę ostatniego komentarza znaleźć...

Lyokoheros
06/04/2019 17:21
Właśnie zaczęło sie wspólne oglądanie 74 odcinka, serdecznie zapraszam: https://www.watch2gether.
com/rooms/pdp-yv6ih5010r6
vvvlzoo


Lowca Rakow cztery i pol
22/02/2019 23:13
Podobno Centrum wypuściło jakiś ekskluzywny wywiad ostatnio...

Lyokoheros
15/02/2019 02:09
Już jutro (właściwie dziś wieczorem, pewnie późnym) pojawią się opowiadania z pisania na setkę - choć niestety były tylko dwa smiley

Lyokoheros
09/11/2018 18:33
Hm... ktoś ostatnio jakiś nowy komentarz dał? Bo widzę, że jest nowy, ale nie mogę go namierzyć...

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
ekstremalnie późno to zdążę dokończyć.

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
Ech, że też nie zauważyłem, że mi ucięło. Chciałem napisać "kolejny dzień". No mniej więcej, bo rano wyjeżdżam do rodzinki i nie wiem dokładnie o której wrócę, ale o ile nie będzie to

Ananasims
01/11/2018 00:43
K? "Kilka"? "Kwadrans"? "Kwartał"?

Lyokoheros
01/11/2018 00:27
No... trochę jeszcze będziecie się musieli uzbroić w cierpliwość niestety - prace nad gazetką niestety mi się nieco wydłużają i choć miała być do północy to... cóż obawiam się, że przesunie się to o k

Jacks_
29/10/2018 23:30
No to czekamy smiley

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
bardziej będę skupiał na KLPX, wiadomo, ale to tak niemal równolegle i ponieważ z tamtym rozdziałem zostało mi mniej pracy to może wyjść przed 11 rozdziałem KLPX.

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
prostu muszę jeszcze dopracować... no i jest to akurat jeden z ważniejszych jego rozdziałów - ze sceną, która w drugim fandomie spokojnie może być uznana za najbardziej wyczekiwaną. Znaczy i tak się

Lyokoheros
29/10/2018 18:36
Tylko, że porzucania zaczętego dzieła jest... trochę średnie delikatnie mówiąc. I nie, 21 rozdział KE czyli Kodu Equestria. Moje inne opowiadanie, tylko że akurat multiwersowe, którego rozdział po p

Xanadu
29/10/2018 18:16
Tak w ogóle to nie przestałem pisać, tylko że wolę się skupić na własnych pomyslach. Może założę sobie wattpada i coś tam niedługo wrzucę, ale na kod Lyoko nie mam ochoty, ani czasu.

Jacks_
29/10/2018 16:39
21? Chodzi Ci o 11 rozdział drugiego tomu Powrotu Xany?

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
(w tym na pewno NMS) -> jak będę miał na 2 tygodnie do przodu do publikację to wtedy inne rzeczy.

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
Icebreaker) -> kilka nowości omawianych obecnie z Wojownikami (znaczy tu ponownie skupiłem się na wiadomościach, więć rozmowy trochę jakby stanęły) -> potem ewentualnie jakieś inne pisanie

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
które to opóźniły). Generalnie na chwilę obecną przyjąłem sobie następujący priorytet projektów: Wiadomości Kadic -> KLPX i 21 rozdział KE (+w trakcie trochę Past Sins i przejrzenie Expulsion oraz

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
Chyba stroną chciałeś powiedzieć. A idą... no na chwilę obecną to stoją. Mam obecnie nieco roboty na studiach i skupiłem się na Wiadomościach Kadic na tę chwilę (a były pewne problemy techniczne,

Archiwum

Copyright © 2012
Powered by v6.01.6 © 2003-2005Leviathan by:
1017786 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie