Kod Lyoko Powrót Xany - przygoda dopiero się zaczyna!
Nawigacja
Strona Główna
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Projekty KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie!
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Intro
Lyokopedia - artykuły
Forum
Archiwum cytatów
Linki
Download
Galeria
Kontakt
Szukaj
Najczęściej Zadawane Pytania
Działalność KLPX
Kod Lyoko - Odrodzenie
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga I: Reaktywacja
Kod Lyoko Powrót Xany - Księga II: Zemsta
Kod Lyoko Powrót Xany - zaginione opowieści
Odcinki online
Lyokopedia
Kalendarz Fandomowy
Lyokoinkubator - wspieranie działalności fanowskiej
KLPX TV
Powrót Do Przeszłości
Klub LyokoWeterana
Zlot dla Poznania
Ocenialnia blogów i opowiadań
Opowiadania i tłumaczenia
Operacja Republikacja
Kod Lyoko Powrót Feniksa - tłumaczenie
Kod Lyoko Armia Nicości - tłumaczenie
Opowiadanie "Kod Equestria"
Opowiadanie "Nasza Mała Sunset"
Gra wyobraźni w systemie Lyoko
Konto na chomikuj
Wiadomości Kadic
Stare forum Powrotu Xany
Historia
Konkurs comiesięczny
Regulamin ogólny
Lista trwających konkursów
Lista zwycięzców
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty)
Obecny konkurs(marzec)
Obecny konkurs(kwiecień)
Obecny konkurs(czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec)
Obecny konkurs(sierpień)
Obecny konkurs(wrzesień)
Obecny konkurs(październik)
Obecny konkurs(listopad)
Obecny konkurs(grudzień)
Obecny konkurs(styczeń)
Obecny konkurs(luty-marzec)
Obecny konkurs(kwiecień-czerwiec)
Obecny konkurs(lipiec-sierpień)
Archiwum konkursów
System punktowy
Zasady
Członkowie i wyniki stronnictw
Poradnik zdobywania punktów
Wyzwania tygodnia
Najlepsze stronnictwo marca:
Jeremie
(1226 punktów)

Najlepszy użytkownik miesiąca:
Jasiu Lyoko
(15 punktów w miesiącu)
Członek stronnictw:
Jeremie
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 151
Najnowszy Użytkownik: Loviee505
Najnowsze rozdziały
Powrót Xany księga II - rozdział 12: "Chwila przed odlotem"
Kod Equestria - rozdział 22: "Na ratunek Ember"
Projekt: Gołębie - akt IV
Nasza Mała Sunset - rozdział 11: "Wspólne Święta"
Pamiętnik Milly - wymazany wpis
Sztuka Miłości
Pamiętnik Gustave'a
Płonące Imperium Dionizosa
Armia Nicości - rozdział 14: "Podstęp Jeremiego"
Na Forum
Najnowsze Tematy
Wyzwania tygodnia
Dziennik zmian i ost...
Scyfozoa
Aelita
Ashes Odrodzeni z Lyoko
Najciekawsze Tematy
Zgadnij kto to [307]
Niekończąca się h... [273]
Dziennik zmian i ... [179]
X czy Y [143]
Wyzwania tygodnia [121]
Ostatnie Artykuły
Projekt: Gołębie - a...
Projekt: Gołębie - a...
Rozdział 12 - Chwila...
Rozdział 12 - Chwila...
Kod Equestria - Rozd...
Prawa i dokumenty
Minikonstytucja KLPX, czyli regulamin strony
Manifest działalności KLPX
Skrócony regulamin strony
Regulamin bitwy opowiadań
Regulamin konkursów comiesięcznych
System punktowy
Lista ostrzeżeń
Sprawy szczególnie warte uwagi
Petycja o kontynuowanie Kod Lyoko

Petycje o emisję Kod Lyoko:
Nie zapomnij podpisać się pod wszystkimi!
Przypominam też, że aby potwierdzić podpis należy kliknąć w link wysłany na wasz adres mailowy po wysłaniu podpisu pod petycją!

Formularze dotyczące działalności KLPX:
Rozdział 12 - Chwila przed odlotem

              Po Powrocie Do Przeszłości Leo przekazał Smoczej Unii wiadomość o ich sukcesie. Wszystkie pliki znalazły się ponownie na ich komputerach, a Lung cały czas owijał serce Lyoko niczym ochronny kokon. Ekipa naukowców po gromkich wiwatach właśnie zrobiła sobie przerwę, by świętować swój wielki sukces.

       Jednak to, co przekazał Leo, uświadomiło im pewien defekt, jaki posiadał stworzony przez nich obrońca Serca Lyoko. Może i był praktycznie niezniszczalny - przynajmniej tak długo, jak trzymał się w pobliżu Serca lub niekontrolowanej przez Xanę wieży - ale nie był w stanie szybko dostać się do specjalnej wieży w Kartaginie. Oczywiście połączenie to warto rozszerzyć też na wieże przejścia i Skidbladnira. Ale to zajmie już dużo więcej czasu.

       Jednak na razie Filip może dać swoim ludziom chwilę wytchnienia. Zasłużyli sobie na to. Co prawda chciał jak najszybciej sprowadzić Walda i wolałby skupić się na tym, ale nie mógł też dopuścić do przegranej Wojowników Lyoko. W dodatku miał też teraz inną sprawę. 

 - Wezwałeś Spitfire do mojego gabinetu, tak jak prosiłem? - zapytał ze swojego fotela, nie przerywając przeglądania raportów na swoim komputerze. Cudownym Gromom wciąż nie udało się nic znaleźć, choć wiedział, że niedługo będzie miał dla nich lepszy trop.

       Nim Leo odpowiedział, rozległo się pukanie, ale Brytyjka nie czekała na odpowiedź i od razu weszła.

 - Chciał mnie pan widzieć? - spytała prosto z mostu, nie bawiąc się w żadną kurtuazję. - Jeśli chodzi o brak postępów to zapewniam pana, że robimy co się, da. Ale sam pan zna "Królową".

 - Rozumiem. I nie, nie o tym chciałem porozmawiać. Jak mniemam wysłała pani jednego ze swoich ludzi...

 - Oczywiście! Za kogo pan mnie ma? - odparła oburzona.

 - Chodzi mi o to, czy mógł być w ich pobliżu tego popołudnia. Właściwie... za jakąś... - Przerwał, by spojrzeć na zegarek. - Godzinę. 

 - Jak mniemam został wykonany ten Powrót Do Przeszłości, o którym pan mówił na naradzie? To bardzo możliwe, dotarł do Boulogne-Billancourt i złożył mi pierwszy raport tuż po jej zakończeniu. Ale oczywiście nie mogę potwierdzić, że to on.

 - Tak... nasza podatność na Powrót Do Przeszłości jest mocno niekorzystna. Będę musiał pomówić z Jeremiem o zeskanowaniu przynajmniej części naszych najważniejszych ludzi.

 - Leo ma przecież dostęp do Superkomputera. Po co ich w ogóle pytać o zgodę? - prychnęła. - Nie mają żadnych racjonalnych powodów, by odmówić. Poza tym to tylko dzieciaki.

 - Wiem, ale tu trzeba nieco więcej dyplomacji. Ten Jeremie wydawał się bardzo podejrzliwy. Współpraca z tymi "dzieciakami" jest dla nas ważna. Nikt poza Aelitą nie umie dezaktywować wież i przynajmniej na razie nie jestem w stanie tego w żaden sposób zmienić. Nie powinniśmy ryzykować niepotrzebnych spięć.

 - To już jak pan uważa, ale sam pan widzi, w ten sposób jesteśmy na wpół ślepi. Trzeba jak najszybciej coś zrobić. 

 - Rozumiem twoje obawy Courtney. Ale to cena, jaką musimy płacić. Zawsze jest jakieś ryzyko. W sprawach tej wagi jeden fałszywy ruch może doprowadzić do katastrofy. Póki co udawało się nam jednak do niej nie dopuścić. Więcej wiary w moje metody. 

       Pani kapitan schyliła głowę, w niemym akcie pokory.

 - Ma pan racje, pańskie decyzje nigdy nas dotąd nie zawiodły. Nie powinnam w nie wątpić.

 - Ale ciesze się, że przekazałaś mi swoje wątpliwości. Też nie jestem nieomylny. I nie martw się, podejmę odpowiednie kroki, byśmy więcej nie byli tak ślepi.

 

*

 

       W Kadic tym razem popołudnie przebiegało spokojnie. Mecz eliminacyjny Ulricha się udał, ale powiedział, że ostateczny skład poda wieczorem. Głównie po to, by uwolnić się na razie od wścibskich dziennikarek, ale też po to, by faktycznie dać sobie czas do namysłu - wielu naprawdę fantastycznie grało i wybór nie był aż taki łatwy. Na szczęście Mireia dała taki popis, że przyjęcie jej do drużyny nie wywoła żadnych podejrzeń.

 Teraz jednak razem z Wojownikami Lyoko udała się na naradę do fabryki. Było wiele spraw, jakie musieli sobie omówić.

 - Dobra, słyszałam, że wyszły jakieś rewelacje podczas tej misji - zaczęła Mireia. 

 - To mało powiedziane! - oburzył się Jeremie. - Teraz jeszcze bardziej zastanawiam się, jak wiele Doragoni nam nie mówią. - Wskazał oskarżycielsko palcem na Mateusza. - I mówię o wszystkichDoragonach!

 - Jeremie, czy aby trochę nie przesadzasz? Przecież bardzo nam pomogli... - wtrąciła Aelita.

 - Może i pomogli, ale wciąż coś przed nami ukrywają! Jak niby mamy im zaufać?

 - Na pewno mają jakiś ważny powód... a bez nich już byśmy przegrali. I mój ojciec im ufał.

 - Wiem... - westchnął zrezygnowany. Nadal targały nim emocje, ale próbował się uspokoić. Wziął głęboki wdech, poprawił swoje okulary i kontynuował: - Naprawdę to doceniam, ale skoro mamy współpracować, to nie powinni mieć przed nami tajemnic!

 - Zaufanie to kwestia obustronna... - zauważyła Yumi.

 - A ty wciąż nie chciałeś im zaufać. Cały czas mówiłem, że nam pomogą, ale oczywiście, dopóki sytuacja nas do tego nie zmusiła, nie chciałeś wierzyć. I wciąż nie chcesz.

 - A ty niby jesteś lepszy?! - odciął się Einstein. - Dopiero teraz powiedziałeś nam o tym, jak w ogóle udało ci się odciąć tamte wyładowania, gdy Xana powrócił. Nie powiedziałeś nam nic o Leo, o tej całej waszej technologii... i teraz jeszcze to z twoją siostrą! Jak mogłeś jej obiecać, że...

 - Przecież i tak na tej wyżerce by się dowiedziała - wtrącił Odd.

 - Odd, nie lecimy tam tylko na wyżerkę - przypomniał Ulrich.

 - No dobra, masz trochę racji - przyznał ugodowo Mateusz. - Ale sam nie wiedziałem tak naprawdę wszystkiego o naszej technologii. I widzisz to też jest w dużej mierze nasz rodowy sekret, tak jak Lyoko było waszym. Do czasu odczytania tej wiadomości nie zdawałem sobie do końca sprawy, że to jedno i to samo.

 - A twoja siostra pewnie inaczej by się nie odczepiła - dodał William.

 - No właśnie. I naprawdę sądzicie, że mój ojciec sam nie powiedziałby jej o wszystkim na Święcie Początku? Na pewno by powiedział, jak mówiłem: to wszystko to jest jeden i ten sam sekret. Choć faktycznie mogłem wam wcześniej powiedzieć o zegarku. Już nie raz uratował nam życie. Pamiętacie to porwanie? To właśnie dzięki niemu wysłałem wiadomość.

 - Zastanawiam się, czego ten zegarek nie może zrobić - mruknął Jeremie.

 - No, zdecydowana większość tego, co leży w możliwościach wież jest dla niego możliwa, choć ich użycie jest często do tego przydatne.

 - I czym jest to coś, co wysłali Doragoni? - Włączył nagranie z Komory Rdzenia i dodał oskarżycielskim tonem: - Czy nie mieli przypadkiem pracować nad odzyskaniem ojca Aelity?

       Zapadła chwila ciszy. Wszyscy obserwowali nagranie zadziwieni osobliwym tworem, a co więcej - jego odpornością na broń Anioła Ciemności. Tym razem to Leo odezwał się jako pierwszy, przemawiając z głośników Superkomputera. 

 - Jak mówiłem, to Lung, Strażnik Serca Lyoko. Filip postanowił go stworzyć, by pomóc wam w walce. Zamierza go też ulepszyć, by mógł szybko dostać się do specjalnej wieży w Kartaginie czy wież przejścia, co zapewni Lyoko bezpieczeństwo. Później będzie mógł nawet bronić Skida.

 - To faktycznie przydatne! - entuzjastycznie podchwycił Mateusz.

 - A co z... z moim ojcem? - spytała z wahaniem Aelita.

 - Nie martw się. Stworzenie Lunga było ważnym krokiem, testem nowej procedury wirtualizacji, która będzie niezbędna, by cała operacja się udała. A pan Filip Doragon chciałby teraz nieco z wami porozmawiać.

 - O co znowu chodzi? - spytał zirytowany Jeremie.

 - Ma do was pewną pilną sprawę.

 - Niech będzie. Połącz go. 

       Gdy tylko wypowiedział te słowa holograficzny rzutnik w fabryce zaczął wyświetlać siedzącego za biurkiem mężczyznę, który uśmiechnął się i powiedział:

 - Witajcie Wojownicy Lyoko. Jak słyszałem, Lung świetnie się spisał.

 - Tylko o tym chciał pan z nami porozmawiać? - Okularnik uniósł brew.

 - Naturalnie, że nie. Jest pewna ważna sprawa. Leo zapewne już powiedział wam o tym, że był to też test nowej procedury wirtualizacji. Po jej sukcesie jesteśmy bardzo blisko uratowania Walda, powinno się to udać w przeciągu miesiąca, ostrożnie licząc. 

 - To wspaniała wiadomość wujku! - wykrzyknęła Aelita.

 - Cieszę się, że to mówisz. I że jednak mnie pamiętasz.

 - No... jak przez mgłę - przyznała dziewczyna. - Ale naprawdę nie umiem wyrazić jak jestem wdzięczna, że...

 - To nic takiego, kochana. Choć tyle mogę zrobić, po tym, jak zawiodłem ciebie i twoich rodziców... Z niecierpliwością oczekuję chwili, gdy będziemy mogli wszyscy poznać się osobiście. Nie martwcie się, rozmawiałem już z waszymi rodzicami i dyrektorem. Wszyscy zgodzili się na waszą wizytę. 

 - Nawet mój stary? - wymsknęło się Ulrichowi. 

 - Jego najtrudniej było przekonać, owszem, ale w końcu się zgodził. To jednak twój ojciec. Powinieneś wyrażać się o nim z większym szacunkiem. Nawet jeśli domyślam się, że może być dla ciebie trudny.

 - Mało powiedziane - mruknął tylko w odpowiedzi, ale Filip puścił tę uwagę mimo uszu i kontynuował.

 - Przechodząc jednak do rzeczy... ale najpierw... Leo, mógłbyś wykonać skan?

 - Już się robi. - Na te słowa zegarek Mateusza błysnął kilka razy, ale zdawało się, że poza tym nic się nie stało. - Nie wykryłem nikogo poza Wojownikami Lyoko ani żadnych śladów urządzeń czy oprogramowania szpiegowskiego.

 - Doskonale.

 - Jak pan to... - zaczął Jeremie.

 - Wszystko w swoim czasie. Gdy tylko dotrzecie do nas na spokojnie to sobie wyjaśnimy. Walka toczy się na naprawdę wielką skalę i jest mnóstwo spraw, które wymagają mojej uwagi. Ale najpierw muszę was o coś poprosić.

 - Poprosić? - zdziwił się William.

 - Pamiętacie jak Leo zeskanował DNA Mirei i Azury po tym, co się stało na wycieczce? Chciałbym was prosić byście pozwolili mu też na wgranie do komputera DNA mojego i moich najważniejszych ludzi. Przede wszystkim kadry dowódczej Smoczego Skrzydła i naukowców pracujących nad projektem przywrócenia Walda. To drugie pozwoli przyśpieszyć pracę, a pierwsze... chociażby skuteczniej obserwować Xanę. Oczywiście mam nadzieję, że się nie zorientuje w tym wszystkim. Mógłbym to zrobić sam, niektórzy mi to nawet sugerowali, ale nie chciałem działać bez waszej zgody.

 - No... - chłopak nie miał pewności czy się zgodzić, aż odezwała się Aelita.

 - Jeremie... - Dziewczyna położyła ręce na jego ramieniu i spojrzała na niego stanowczo. - Skoro to pozwoli szybciej przywrócić mojego ojca to nad czym się zastanawiać?

       Chłopak bił się z myślami. Widziała to w jego oczach i prawdę powiedziawszy bolało ją to, że wciąż nie chciał im zaufać. W końcu to jednak była jej rodzina... i co ważniejsze - chodziło o uratowanie jej ojca. Już miała coś powiedzieć, gdy Jeremie westchnął, ale jednak jednocześnie lekko się do niej uśmiechnął i powiedział.

 - Zgoda.

 - Doskonale. - Na twarzy Filipa również pojawił się uśmiech, w którym odbijało się zadowolenie i wdzięczność. - Leo prześle wam też wszelkie dane dotyczące nowego procesu wirtualizacji. Myślę, że uda wam się zrobić dobry użytek z algorytmów chroniących Lunga przed bombami kasującymi, czy też jak je nazywacie "Polami Próżniowymi". Choć obawiam się, że będą wymagały przepisania do zastosowania ich dla czegokolwiek innego. 

 - Łał, to my też będziemy mogli się przed nimi bronić? - wykrzyknął Odd. 

 - Mam taką nadzieję - odparł Filip z lekkim uśmiechem. Potem wstał zza biurka i wyświetlił na nim coś, co przypominało mapę taktyczną, przedstawiającą suchą górską okolicę z rozbudowanym, choć wyglądającym na wyludniony, kompleksem kopalnianym. - Odnaleźliśmy też lokalizację prawdopodobnej bazy Xany, która może wam się przydać do zlokalizowania repliki. Nieopodal stacjonuje moja elitarna jednostka, która może przyjść wam z pomocą w razie potrzeby. Choć jak słyszałem na razie macie jeszcze parę nieodkrytych replik, więc sugerowałbym zajęcie się najpierw nimi i przechwycenie danych Xany.

 - Tak zrobimy - skinął głową Jeremie. Choć trochę irytowało go, że ten człowiek niemal wydaje im rozkazy, ale sam miał to zaproponować. No i jednak nie mógł zaprzeczyć, że bardzo im pomógł. - Czy to wszystko?

 - Nie. Wysłałem do Boulogne-Billancourt Sorena, agenta Cudownych Gromów. W razie potrzeby przyjdzie wam z pomocą. Słyszałem też od Leo, że miałaś wrażenie, jakby coś za wami czaiło się w krzakach. Prawda, Aelito?

 - To prawda, ale...

 - Stawka jest zbyt wysoka, a Królowa i pozostali agenci Kartaginy wciąż są na wolności, nie mówiąc o reszcie masonerii. Ostrożności nigdy nie za wiele... - Filip urwał na chwilę. Przyłożył rękę do piersi i przepraszająco pochylił głowę przed kolejnymi słowami. - Już raz byłem zbyt nieostrożny i straciłaś przez to matkę, a potem jeszcze ciebie i ojca odnaleźli agenci... nie mówiąc o waszym porwaniu sprzed niecałego tygodnia. Nie, nie mogę już sobie więcej pozwolić na błąd. - Pokręcił głową z nieskrywanym niepokojem. Naprawdę się o nich martwił, dziewczyna widziała to w jego oczach. - Każdy szczegół może być ważny. I to był jeden z powodów, dla których prosiłem o to, by móc uodpornić swoich ludzi na Powrót Do Przeszłości. Widzisz, to mógł być tylko Soren, ale ponieważ nie pamięta tego, co się stało w skasowanym czasie, to póki co nie jestem w stanie tego potwierdzić.

 - Rozumiem... - odparła Aelita. - I naprawdę nie mam żalu...

 - Cieszy mnie to, ale popełniłem błąd i muszę go naprawić. I właśnie agent Soren odbierze was ze szkoły w piątek i przewiezie myśliwcem... tak naprawdę tylko do fabryki, ale trzeba dbać o pewne pozory, sami pewnie to doskonale rozumiecie. Agentów Cudownych Gromów poznacie po tym znaku. - Gdy to powiedział, jego obraz został zastąpiony trójwymiarowym wizerunkiem skrzydlatego pioruna. - A teraz rozłączam się, do zobaczenia niebawem.
Po rozłączeniu się Filipa zapadła krótka cisza, wszyscy zastanawiali się nad treścią rozmowy nie wiedząc do końca co powiedzieć. Jako pierwszy odezwał się Jeremie:

 - No świetnie. To teraz jeszcze nasyła na nas swoich agentów nic nam nie mówiąc...

 - Robi to tylko dlatego, że się o was troszczy i wie, że w obecnej sytuacji możecie się stać celem Kartaginy i nie tylko - Leo próbował mu wytłumaczyć. 

 - No i jeszcze mamy podsłuchującego szpiega. Skąd inaczej wiedziałby, co Aelita widziała?

 - Jeremie, ale to chyba dobrze, że to tylko ten Soren. No i skoro jest tu tylko by nas chronić...

 - Może masz rację... - przyznał, nie chcą się kłócić ze swoją dziewczyną. 

 - A ja wciąż nie mogę uwierzyć, że przekonał twojego starego! - Odd klepnął nagle Ulricha w plecy. - Z takim cudotwórcą na pewno pokonamy Xanę! 

 - Ostatnio mówiłeś, że sam na niego wystarczysz - przypomniał mu. 

 - Wiecie co, może jak już tu wszyscy jesteśmy, to rozwalilibyśmy parę replik? - zasugerował William.

       Wszyscy się zgodzili. Jeremie liczył, że pozwoli mu to się oderwać od wątpliwości, jakie wciąż miał wobec Doragonów.

 - Jeremie, jesteśmy już na dole, wirtualizuj nas - zawołała Aelita.

 - Dobra, ty pierwsza razem z Yumi i Ulrichiem. Potem pozostali.

       Pierwsza trójka zajęła miejsca i chłopak rozpoczął procedurę. 

       TRANSFER AELITY

       TRANSFER YUMI

       TRANSFER ULRICHA

       SKAN AELITY

       SKAN YUMI

       SKAN ULRICHA

       WIRTUALIZACJA!

       Gdy tylko skanery były puste, pozostali już czekali na swoją kolej i zaraz również zostali wysłani do Lyoko.

       TRANSFER ODDA

       TRANSFER WILLIAMA

       TRANSFER MATEUSZA

       SKAN ODDA

       SKAN WILLIAMA

       SKAN MATEUSZA

       WIRTUALIZACJA!

 

*

 

       Walka okazała się bardzo prosta. W Lyoko nie natrafili na żaden opór ze strony Xany. Dopiero w Cyfrowym Morzu natknęli się na jakieś potwory. Chociaż było ich ponad dwadzieścia, z początku były to tylko rekiny. Prawie udało im się odciągnąć statki od Skida, który Anioł Ciemności z Lewiatanem próbowali wziąć w swoje kleszcze. Na szczęście ostrzeżenie od Leo, wraz z szybkim planem Jeremiego pozwoliły pozbyć się ich obu. 

       Gdy dotarli do repliki, Jeremie wysłał do Superkomputera na Islandii Aelitę w eskorcie Yumi i Ulricha, a pozostali bronili Skida przed wciąż nadciągającymi chmarami bloków i krabów. Dali radę się utrzymać do czasu, aż Aelita dostała się do terminala. Niestety okazało się, że Xana przeniósł już stamtąd wszystkie swoje dane i jedyne co udało im się uzyskać, to logi transferu. Próbowali odzyskać z nich jakieś dane, najbardziej liczyli na lokalizację kolejnej repliki, jednak Xanie udało się to zamaskować. 

       Ale najdziwniejsze było zachowanie Anioła Ciemności. Gdy Wojownicy Lyoko byli już w replice, Xana go zrewirtualizował, ale w Lyoko, przy czym z początku nawet nie próbował dostać się do specjalnej wieży w Kartaginie. Zamiast tego wściekle atakował Serce Lyoko, czy raczej chroniącego go Lunga. Jednak nieskutecznie, niezależnie czego używał - swoich Pól Próżniowych, czy którejkolwiek z broni. Największy niepokój wywołała u Jeremiego próba użycia Mrocznych Pól Energii, ale i w ich obliczu Lung pozostał niewzruszony. Dopiero po dłuższym czasie takich prób, gdy Wojownicy Lyoko już wracali z repliki, usiłowała dostać się do wieży, ale udało im się ją powstrzymać.

       Jeremie był pewien, że Xana coś knuje, ale nawet z pomocą Leo nie udało im się ustalić co. Później cała trójka einsteinów została w fabryce i zaczęła wspólną pracę z ekspertami Smoczej Unii - podczas której najpierw dowiedzieli się od nich nieco więcej o algorytmach zastosowanych w systemach obronnych Lunga, a następnie nawzajem podzielili się swoimi postępami i spostrzeżeniami w kwestii materializacji Walda.

       Sam Jeremie był z początku sceptyczny, ale nie mógł nie zauważyć, że ta współpraca faktycznie pozwoliła popchnąć to wszystko do przodu. Nie umknęło to też uwadze Aelity, a radość, jaką dawał jej ten fakt, była dla niego warta każdej ceny.

       Nawet zaufania Doragonom. 

 

*

 

       Podczas prac nad sprowadzeniem Walda Antea ponownie skontaktowała się Xaną:

 - Misja zakończona sukcesem panie.

 - Czy coś podejrzewają?

 - Nie, absolutnie nic. - Na jej usta wpełzł szyderczy uśmieszek, który jednak zaraz zniknął, gdy skupiła się na swoich wątpliwościach. - Ale czy nie powinniśmy uderzyć przed tym ich Świętem Początku?

 - Nie. Lepiej poczekać na rozwój wypadków. Niech myślą, że mają szansę... to zbliżenie Wojowników Lyoko do Smoczej Unii może jednak okazać się korzystne... jeśli dobrze wykorzystamy napięcia między nimi, to możemy zinfiltrować Smoczą Unię i obrócić to przeciwko nim. Ale pamiętaj, by ich na razie czymś zająć i podniecać tę nieufność. Nawet jeśli stracę przy tym kolejne kilka replik nie będzie to mieć znaczenia... ale lepiej dla ciebie, byś tym razem mnie nie zawiodła, rozumiesz?

 

*

 

       Cały ten dzień, tak jak i kolejny, był dziwnie spokojny. Xana nie przypuścił żadnego ataku, co pozwoliło Wojownikom Lyoko na kolejną skuteczną wyprawę. Tym razem wzięli na cel nowo odkrytą replikę pustyni. Jak się okazało odpowiadająca za nią baza znajdowała się na półwyspie arabskim i Xana robił tam jakieś eksperymenty z ropą naftową. Nie wiedzieli w jakim celu, ale po zniszczeniu Superkomputera wysłali jej współrzędne siłom Smoczej Unii.

 

*

 [ciąg dalszy]

 
 
Dodane przez Lyokoheros dnia sierpień 15 2020 07:39:09
151 Czytań Drukuj
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Cytat tygodnia
„A dobre [te wieści]? [Niebardzo] To nie!”
~Ulrich Stern
odcinek 55
„Fala Przypływu”
Shoubox 2.0
Czyli KodLyokowy serwer Discorda. By do niego dołączyć wystarczy kliknąć tutaj.
Kalendarz Fandomowy
Najbliższe fandomowe święto:
Dzień Sissi
Data: 25 września
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Lowca Rakow cztery i pol
14/11/2019 22:17
A widział może ktoś to? http://kodlyoko.hpu.pl/ne
ws.php?readmore=518


Lyokoheros
14/07/2019 21:05
Hm... ktoś ostatnio coś komentował? Bo znowu nie mogę ostatniego komentarza znaleźć...

Lyokoheros
06/04/2019 17:21
Właśnie zaczęło sie wspólne oglądanie 74 odcinka, serdecznie zapraszam: https://www.watch2gether.
com/rooms/pdp-yv6ih5010r6
vvvlzoo


Lowca Rakow cztery i pol
22/02/2019 23:13
Podobno Centrum wypuściło jakiś ekskluzywny wywiad ostatnio...

Lyokoheros
15/02/2019 02:09
Już jutro (właściwie dziś wieczorem, pewnie późnym) pojawią się opowiadania z pisania na setkę - choć niestety były tylko dwa smiley

Lyokoheros
09/11/2018 18:33
Hm... ktoś ostatnio jakiś nowy komentarz dał? Bo widzę, że jest nowy, ale nie mogę go namierzyć...

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
ekstremalnie późno to zdążę dokończyć.

Lyokoheros
01/11/2018 01:50
Ech, że też nie zauważyłem, że mi ucięło. Chciałem napisać "kolejny dzień". No mniej więcej, bo rano wyjeżdżam do rodzinki i nie wiem dokładnie o której wrócę, ale o ile nie będzie to

Ananasims
01/11/2018 00:43
K? "Kilka"? "Kwadrans"? "Kwartał"?

Lyokoheros
01/11/2018 00:27
No... trochę jeszcze będziecie się musieli uzbroić w cierpliwość niestety - prace nad gazetką niestety mi się nieco wydłużają i choć miała być do północy to... cóż obawiam się, że przesunie się to o k

Jacks_
29/10/2018 23:30
No to czekamy smiley

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
bardziej będę skupiał na KLPX, wiadomo, ale to tak niemal równolegle i ponieważ z tamtym rozdziałem zostało mi mniej pracy to może wyjść przed 11 rozdziałem KLPX.

Lyokoheros
29/10/2018 18:37
prostu muszę jeszcze dopracować... no i jest to akurat jeden z ważniejszych jego rozdziałów - ze sceną, która w drugim fandomie spokojnie może być uznana za najbardziej wyczekiwaną. Znaczy i tak się

Lyokoheros
29/10/2018 18:36
Tylko, że porzucania zaczętego dzieła jest... trochę średnie delikatnie mówiąc. I nie, 21 rozdział KE czyli Kodu Equestria. Moje inne opowiadanie, tylko że akurat multiwersowe, którego rozdział po p

Xanadu
29/10/2018 18:16
Tak w ogóle to nie przestałem pisać, tylko że wolę się skupić na własnych pomyslach. Może założę sobie wattpada i coś tam niedługo wrzucę, ale na kod Lyoko nie mam ochoty, ani czasu.

Jacks_
29/10/2018 16:39
21? Chodzi Ci o 11 rozdział drugiego tomu Powrotu Xany?

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
(w tym na pewno NMS) -> jak będę miał na 2 tygodnie do przodu do publikację to wtedy inne rzeczy.

Lyokoheros
29/10/2018 01:16
Icebreaker) -> kilka nowości omawianych obecnie z Wojownikami (znaczy tu ponownie skupiłem się na wiadomościach, więć rozmowy trochę jakby stanęły) -> potem ewentualnie jakieś inne pisanie

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
które to opóźniły). Generalnie na chwilę obecną przyjąłem sobie następujący priorytet projektów: Wiadomości Kadic -> KLPX i 21 rozdział KE (+w trakcie trochę Past Sins i przejrzenie Expulsion oraz

Lyokoheros
29/10/2018 01:15
Chyba stroną chciałeś powiedzieć. A idą... no na chwilę obecną to stoją. Mam obecnie nieco roboty na studiach i skupiłem się na Wiadomościach Kadic na tę chwilę (a były pewne problemy techniczne,

Archiwum

Copyright © 2012
Powered by v6.01.6 © 2003-2005Leviathan by:
1188006 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie